Margaret Sanger – królowa antykoncepcji

Kobieta VIP - Margaret Sanger.
Dziś kwestie dotyczące założenia i wielkości rodziny kobieta podejmuje w pełni świadomie. Nie zawsze tak było.

Jeszcze nie tak dawno temu nawet w tak intymnej kwestii odbierano kobietom prawo głosu. Prawdziwie obfite plony działalności Margaret Sanger, kobiety zaczęły zbierać w latach 60. Jednak ona swoją walkę o uświadamianie kobiet rozpoczęła już pół wieku wcześniej…

Zaczęło się w Ameryce...
Urodziła się w 1879 roku jako siódma z jedenaściorga dzieci. Jako dziecko przyglądała się chorej na gruźlicę matce, która rodząc kolejne dzieci, powoli wyniszczała swój organizm. Być może już te pierwsze doświadczenia stały się przyczyną uporu i konsekwencji, z jaką później dorosła Margaret walczyła o prawa kobiet do decydowania o ich ciele i wielkości rodziny. Przyglądając się swojej matce i kobietom, na które natykała się jako pielęgniarka, Margaret obiecała sobie, że nie podzieli ich losu i nigdy nie wyjdzie za mąż. Bardzo szybko okazało się, że w tym postanowieniu nie wytrwa. Zakochała się w Wiliamie Sangerze, wzięła z nim ślub, a następnie trzykrotnie została mamą. Nie sprawiło to jednak bynajmniej, że stała się pokorną żoną i matką.

Zbuntowana kobieta
Wyobraźmy sobie: początek XX wieku, pewna nawiedzona kobieta biega od kliniki do kliniki w poszukiwaniu informacji na temat życia seksualnego i antykoncepcji. Niedługo później ochoczo dzieli się zdobytą wiedzą (promuje na przykład ideę czerpania radości z seksu), także na łamach prasy (prowadząc rubrykę z poradami dla dziewczyn, dotyczącymi między innymi menstruacji i antykoncepcji). Ponieważ cenzura bardzo szybko zainteresowała się działalnością Margaret, ta rozpoczęła wydawanie własnego pisma, zatytułowanego „Zbuntowana kobieta”, w którym to już otwarcie namawiała do wdrożenia kontroli narodzin i świadomego planowania rodziny. Wobec zakończonych niepowodzeniem prób objęcia całkowitą cenzurą i tego pisma, władza szybko sięgnęła po bardziej radykalne środki –  w 1914 roku wydany został nakaz aresztowania Margaret. Ta jednak, po wbiciu kolejnej szpilki w postaci artykułu o ograniczaniu rodziny, uciekła do Anglii. Co musiała czuć ta aktywistka, opuszczając trójkę małych dzieci, możemy się jedynie domyślać. W listach do najmłodszej, chorej córki usprawiedliwiała się, że jej działania miały na celu poprawę losu kobiet w przyszłości. Pogarszający się stan zdrowia córki (i w konsekwencji jej śmierć) zmusiły Margaret do powrotu do kraju. Wywołało to natychmiastową reakcję władz – przeciwko Margaret Sanger toczyło sie jednocześnie kilka procesów. Myli się jednak ten, kto uważa, że mogłoby ją to zniechęcić czy zastraszyć. Nawet pobyty w więzieniu przekuwała na sukces – prowadząc spontaniczne wykłady wśród więźniarek. W 1916 roku Margaret Sanger zdecydowała się na niezwykle odważny krok – łamiąc prawo, otworzyła w USA pierwszą poradnię antykoncepcyjną. Funkcjonowała ona całe 10 dni.

Wyzwolenie i antykoncepcja
Nigdy nie zaangażowała się w działalność polityczną, choć spędzała sen z powiek wielu politykom.  Jednak w 1921 roku została oficjalnie uznana za liderkę ruchu kobiet, po tym jak przewodniczyła   pierwszej Amerykańskiej Konferencji Kontroli Urodzeń. W dwa lata później działalność rozpoczęła jej nowa poradnia regulacji urodzeń, która przyczyniła się do powstania kolejnych podobnych placówek w Stanach. Wkrótce dostrzegalne stały się pierwsze rezultaty batalii Margaret – ludzie zaczęli dostrzegać różnicę między antykoncepcją a aborcją. O samej antykoncepcji mówiono zresztą coraz więcej w środowisku lekarskim. Margaret hojnie wspierała także finansowo badania nad antykoncepcją chemiczną i w końcu to dzięki jej wsparciu w latach 60-tych Gregory Pincus wyprodukował pierwszą pigułkę antykoncepcyjną. Margaret miała ponoć dość kontrowersyjne motto swej działalności: „więcej dzieci u ludzi silnych, a mniej u debili”. Pragnęła wyzwolenia w życiu seksualnym, sama po rozstaniu z pierwszym mężem, prowadziła bardzo swobodne życie, takiej też możliwości wyboru pragnęła dla innych kobiet (zamiast ciągłego bycia w ciąży lub opieki nad niemowlakami).

Postać i działalność Margaret Sanger do dziś budzi wiele kontrowersji. Jedni uznają ją za wyrachowaną manipulantkę, która dążyła do degeneracji, wprowadzenia całkowitej wolności seksualnej kobiet, do rozpadu instytucji rodziny. Drudzy z kolei podziwiają ją za odwagę i nieugiętą walkę o możliwość decydowania kobiet o sobie i planowaniu rodziny. Bez względu na to, jak zostanie oceniona, jedno jest pewne. Dzięki niej (albo przez nią – jak kto woli) kwestia tego, czy i kiedy zostanie się matką nie jest już jedynie dziełem przypadku…

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat