Marilyn Monroe wiecznie żywa
Jak taka dziewczyna może odebrać sobie życie? Nikt nie potrafił tego zrozumieć, bo każdy jest żądny takich rzeczy, i ludziom nie chciało się wierzyć, że życie nie było ważne dla Marilyn Monroe, że było ono gdzieś indziej.” - Marlon Brando.
5 sierpnia 1962 roku zmarła wielka aktorka, wrażliwa artystka i ikona piękna – Marilyn Monroe. Aktorka urodziła się 1 lipca 1926 roku pod nazwiskiem Norma Jeane Mortenson. Marilyn była nie tylko piękną i utalentowaną kobietą, ale wyróżniała się też inteligencją i artystycznym duchem. Urodzona pod znakiem bliźniąt w swoim ciele więziła dwie osobiści. Jedną z nich była przebojowa i energiczna blondynka, drugą zaś dziewczyna niesamowicie wrażliwa, dogłębnie analizująca siebie i swoje środowisko. Marilyn prowadziła wiele dzienników, w których zapisywała swoje przemyślenia, obawy i wiersze. Notatki te ujrzały światło dzienne dzięki Annie Strasberg, której zawdzięczamy poznanie ich autorki z innej strony, niż do tej pory.
Ciężko uwierzyć, że ta pełna życia, młoda kobieta, która zdawałoby się miała wszystko, nie jednokrotnie myślała o śmierci i pisała o tym, jak bardzo chciałaby zniknąć. Marilyn była osobowością neurotyczną, skrajną perfekcjonistką poszukującą absolutu, przez co wszystko, co działo się w jej życiu przynosiło jej jedynie rozczarowanie.
Choć była postrzegana jako roztrzepana blondynka, tak naprawdę była wykształconą miłośniczką literatury. Jej biblioteka liczyła ponad czterysta dzieł. Starała się, by fotografowano ją często czytającą, chcąc sprawić, by jej wizerunek był bardziej bliski prawdzie. Często możemy zobaczyć ją na fotografiach z dziełami Walta Whitmana, czy Jamesa Joyce'a. Jednym z jej ulubionych pisarzy był także Dostojewski.
Aktorka miała ambitne plany na przyszłość. Pragnęła zagrać we wszystkich sztukach Szekspira, zaś z Marlonem Brando planowała założyć własną wytwórnię filmową. Niestety nie udało się jej ich zrealizować. Marilyn Monroe umarła nocą 5 sierpnia w swoim domu w Brentwood, w Los Angeles. Jej śmierć, spowodowana przedawkowaniem środków nasennych, jest do dnia dzisiejszego nie wyjaśnioną zagadką.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Fot. Wikipedia/ Milton H. Greene
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze