MasterChef: komu pomogły larwy jedwabników?

MasterChef - sezon 3, odcinek 5.
Dzisiejszy odcinek to, jak określiło jury, wyzwanie dla gotujących – i dla degustujących. Jak poradzą sobie kucharze z zupełnie nieznanymi i odrażającymi składnikami?

O odcinku było głośno jeszcze zanim pojawił się w sieci oraz w telewizji. Zapowiedź była jednoznaczna: uczestnicy będą gotować… robaki! Z lekkim przerażeniem i zainteresowaniem widzowie czekali na to niezwykłe gotowanie.

Tajemnicza i… odrażająca skrzynka
Od razu po wejściu do kuchni MasterChefa uczestnicy poczuli niezwykle intensywny i nieprzyjemny zapach – porównywali go między innymi do zepsutego mięsa. Niektórzy kucharze wręcz bali się złapać za rączki skrzynki, aby coś ich nie ugryzło! Tajemnicza skrzynka kryła dziś niezwykłe składniki z całego świata, między innymi: glony, czosnek wędzony, ikrę jeżowca, liść ostrygowy, chlebowiec, korzeń żeń-szenia, wątrobę żabnicy czy larwy jedwabnika. Po nieco przerażającym zapoznaniu ze składnikami – niektórzy odważyli się spróbować każdego z nich – kucharze dostali godzinę do wykonania potraw. W czasie, kiedy jury doskonale się bawiło, uczestnicy próbowali i testowali rozmaite metody przygotowania.

Podczas oceny dań Tomek Kalinowski dostaje bardzo negatywne komentarze, głównie z powodu negatywnego nastawienia oraz podania surowych larw jedwabnika oraz wątroby. Julien Secher zrobił za to bardzo dobre larwy, co było odmianą po wcześniejszych daniach. Za potrawę została pochwalona również Monika Gliniak. Arkadiusz Paciorek natomiast rozbawił zarówno jury, jak i uczestników, którzy wręcz płakali ze śmiechu. Wyznaczono trzy osoby najlepsze: Monikę, Dawida Budzich i Karinę Zuchorę; ostatecznie wygrała Karina, która nie musiała brać udziału w kolejnym zadaniu, za to podzieliła resztę kucharzy na pary.

Zadanie w parach
W każdej parze przez jury został wyznaczony szef, który miał wybrać swoje popisowe danie oraz przynieść niezbędne do jego wykonania składniki w trakcie 5 minut, które miał do dyspozycji w spiżarni. To również szefowie w tym zadaniu zostali zagrożeni odpadnięciem. Gotować natomiast miały drugie osoby z pary – szefom kuchni nie wolno dotknąć niczego w trakcie całego procesu gotowania.

Gotowanie szło kucharzom… różnie. Rzadko które z dań zostało pochwalone przez jury, ponieważ większość uczestników albo zdecydowała się na jak najprostsze danie, albo zwyczajnie nie potrafiło zarządzać pracą drugiego kucharza. Piotr Pielichowski i Dawid Budzich zostali pochwaleni za doskonałą współpracę, a także przygotowanie najlepszej polędwicy wellington. Za dwa najsłabsze dania zostały uznane ośmiornica Doroty Panfil i Tomka Kalinowskiego oraz łosoś Arka i Dominiki Wójciak.

Ostatecznie, z programu odpadły aż dwie osoby: Dorota za podjęcie niepotrzebnego ryzyka oraz Tomek za bardzo kiepskie wykonanie tego i poprzedniego dania.

Już za tydzień uczestnicy będą gotować dla gości hotelowych. Ich zadaniem będzie też rozpoznanie jak największej ilości składników spośród pokarmów, które pochodzą z głębi oceanów i mórz. Do zobaczenia za tydzień, w niedzielę o 20 w TVN.

Paulina Dudek
(paulina.dudek@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat