MasterChef na weselu!

11. odcinek MasterChef w Magdą Gessler.
Jedenasty odcinek programu MasterChef był nie lada wyzwaniem dla uczestników. Zadanie polegało na realizacji menu weselnego na przyjęciu, a stawką był awans do półfinału.

Która drużyna poradziła sobie lepiej i czy zawodnicy potrafili udźwignąć stres towarzyszący prawdziwej imprezie?

Trwa jedenasty tydzień programu MasterChef. W dzisiejszym odcinku zawodnicy rywalizowali ze sobą w czasie wystawnego przyjęcia weselnego w urokliwym pałacu w Śmiłowicach. Michał, jako najlepszy w poprzednim zadaniu, został kapitanem drużyny. Na swoich współpracowników wybrał Basię i Miłosza. Drużyny miały trzy i pół godziny na przygotowanie przystawki, dania głównego i deseru. Grupa Michała mogła wybrać jako pierwsza jedno z dwóch menu. Menu „czerwone” zawierało: tartę fenkułowo-serową z sosem na bazie pastisu, pierś kaczki w sosie winnym z kluseczkami i karmelizowaną marchewką oraz ciasto czekoladowe z różaną bitą śmietaną. Alternatywę stanowiło menu „niebieskie” składające się z fileta z sandacza w śmietanie z malinowym coulis i kwiatami jadalnymi, comber z jelenia w sosie własnym z pieczonymi ziemniakami i burakiem oraz tartaletki z polskimi jabłkami. Michał z Basią i Miłoszem wybrali pierwszą opcję stając się drużyną czerwonych. Drugą drużynę stanowili Kinga w roli kapitana oraz Agnieszka i Janek. Zarówno niebiescy, jak i czerwoni podzielili między siebie obowiązki, jednak w kuchni panował chaos i stres. W końcu Michel nie wytrzymał i przejął stery. Wraz z założeniem fartucha zaznaczył jednak, że skoro kuchnia jest pod jego dowództwem, wszystkie dania muszą być odpowiednie i zostać podane na czas. Również Ania zabrała się do pomocy, Magda zaś przywitała państwa młodych, wręczyła im prezent i pełniła funkcję gospodarza na sali.

Dziś w kuchni za najsłabsze ogniwo uznano Janka. Michela i Anię chwalono za pomoc i przywrócenie sytuacji na dobrą drogę. Basia jednak zauważyła, iż drużyna niebieskich otrzymywała nieco większą pomoc. Po ciężkiej pracy uczestnicy mogli odetchnąć z ulgą – wszystkie dania zostały podane na czas. Dzisiaj o wygranej decydowała ocena państwa młodych i choć przy przystawce mieli odmienne zdania, lepszą drużynę wybrali jednogłośnie. Tym sposobem bezpieczne miejsce w finale zyskała drużyna czerwonych, czyli Basia, Miłosz i Michał. Michel podkreślił jednak, że to iż wygrali nie znaczy, że byli idealni. Magda zaś skrytykowała obie drużyny za brak strategii.

Agnieszka, Janek i Kinga musieli zmierzyć się w dodatkowym zadaniu. Do przygotowania dania otrzymali trzy brylanty – afrodyzjaki. Były to ostrygi, trufle oraz kawior. Z każdym z nich żaden z uczestników nie czuł się pewnie. Kinga próbowała ostryg jedynie raz, Janek nigdy, zaś Agnieszka szczerze przyznała, że owoce morza nie są jej numerem jeden. Trufle były im bardziej bliskie, a kawior kojarzył się Jankowi i Kindze jedynie z takim podanym na jajku na twardo. Zawodnicy musieli zdecydować między sobą, kto jaki składnik wybierze. Kinga jako były kapitan czuła się odpowiedzialna za porażkę drużyny i zdecydowała się na kawior chcąc, by pozostała dwójka wybrała to w czym czuje się pewnie.

Janek swoim sosem octowym z imbirem, szalotką, chili, kolendrą, granatem i cytryną całkowicie zabił smak ostryg. Agnieszka przygotowała truflową bitą śmietanę w miodowych tiulach w wytrawnym sosie na białym winie z kolendrą. Magda Gessler przyznała, że pierwszy raz próbowała trufli w wydaniu cukierniczym. Jury zgodnie stwierdziło, że zarówno Agnieszka, jak i Janek użyli w swoim daniu zdecydowanie za mało składnika, który miał na talerzu dziś królować. Podkreślili, iż nie zawsze fantazja jest odpowiednia i czasem musi być prosto, by było dobrze.

Kinga zdecydowała się podać kawior na ciastku maślanym z serkiem mascarpone i owocami leśnymi i choć jurorzy zachowali przy próbowaniu go pokerowe twarze, to właśnie jej danie uznano za najlepsze. I choć Agnieszka już rozwiązywała swój fartuch, to przeszła do finału. Dziś pożegnaliśmy się z Jankiem. Został pochwalony przez prowadzących za swoją kreatywność, ale niestety – czasem brakowało mu siły. Młodego chłopaka pocieszono jednak, że jego czas na pewno jeszcze nadejdzie. Janek, choć sytuacja była dla niego przykra, podziękował za tak dobre słowa i zapewnił, że dalej będzie gotował.

W dalszej walce udział wezmą Michał, Miłosz, Agnieszka, Kinga i Basia, zaś my wraz z uczestnikami przeniesiemy się do pięknej i słonecznej Hiszpanii. Zadaniem półfinałowego odcinka będzie odtworzenie dania zaprezentowanego przez szefa restauracji ABAC w Barcelonie - Jordiego Cruza. Uczestnicy zostaną też dobrani w pary i stoczą ze sobą jeden na jednego, kulinarne pojedynki. Tym samym już za tydzień kuchnia hiszpańska zapewni zwycięzcą wejście do finału.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat