Mój rower

Mój rower w kinach.
Ten film to intymne wyznanie reżysera.

Reżyser Piotr Trzaskalski, zdobywca ponad 30 prestiżowych nagród w Polsce i zagranicą za film „Edi”, powraca z nowym komediodramatem. „Mój rower” ma mocno osobisty charakter - mówi reżyser. Prace nad nim były ogromnym wyzwaniem.

„Wiele rzeczy i myśli, o których opowiadam – przeżyłem i dotknąłem” – mówi reżyser – „miałem ojca – mam syna i pewnie kiedyś będę dziadkiem. W tym kontekście jest to film osobisty” – dodaje tajemniczo.

Bohaterami filmu „Mój rower” jest trzech mężczyzn z jednej rodziny – wnuk, syn, dziadek. W roli ojca zobaczymy znakomitego Artura Żmiejewskiego, dziadka gra rewelacyjny muzyk jazzowy - Michał Urbaniak, a wnuka - doskonale zapowiadający się Krzysztof Chodorowski.

„Mój rower” jest nietypowym przewodnikiem po męskim świecie, po który ze szczególną uwagą powinny sięgnąć kobiety. Jak tłumaczy reżyser mimo, że film „opowiada o męskiej linii rodziny, jest kobiecy w tym sensie, że mówi o relacjach. To nie jest film tylko o mężczyznach. To także film o godności i jej obronie przez… żart”.

„Mój rower” wywołał spore zamieszanie podczas Festiwalu w Gdyni. Wzbudził ogromny aplauz zarówno wśród publiczności, jak i krytyków, a reżyser Piotr Trzaskalski i Wojciech Lepianka otrzymali nagrodę za najlepszy scenariusz. To „hit festiwalu!” – zachwycał się Tadeusz Sobolewski. Wtórował mu również Hollywood Reporter dodając na swoich łamach: „Poruszył tłumy!”. W tym tygodniu „Mój rower” będzie pokazywany podczas Busan International Film Festival. W polskich kinach będzie można go zobaczyć już 16 listopada.

„Mój rower” – cała prawda o facetach

W KINACH JUŻ 16 LISTOPADA



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat