Nauczyciele zostaną bez podwyżek? Wokół pensji na 2027 rok narasta niepewność
Wynagrodzenia nauczycieli ponownie stały się przedmiotem gorącej dyskusji. Po tegorocznej, 3-procentowej podwyżce pojawiły się obawy, że w 2027 roku pensje pedagogów mogą zostać zamrożone. Powodem niepokoju są informacje płynące z Ministerstwa Finansów, które zwraca uwagę na ograniczone możliwości zwiększania wydatków państwa.
Czy rzeczywiście nauczyciele powinni przygotować się na brak podwyżek? Na obecnym etapie taki scenariusz nie został oficjalnie potwierdzony.
Rząd proponuje 3 proc. podwyżki
W czerwcu 2026 roku Rada Ministrów przyjęła propozycję, zgodnie z którą wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej miałyby wzrosnąć w 2027 roku o 3 proc. Rządowy komunikat wskazuje wprost, że rozwiązanie ma objąć również nauczycieli, obok urzędników, żołnierzy, funkcjonariuszy oraz innych pracowników budżetówki.
Prognozowana na 2027 rok średnioroczna inflacja ma wynieść 2,5 proc. Oznacza to, że zaproponowany wzrost wynagrodzeń byłby jedynie nieznacznie wyższy od przewidywanego wzrostu cen. Jest to jednak na razie propozycja, która musi zostać uwzględniona w ustawie budżetowej.
Informacje o możliwym braku podwyżek nie oznaczają więc, że rząd formalnie wycofał się z zapowiedzianych 3 proc. Niepokój wywołuje natomiast stanowisko Ministerstwa Finansów dotyczące braku przestrzeni na nowe wydatki w kolejnych latach.
Ministerstwo Finansów szuka oszczędności
Resort finansów podkreśla, że zwiększanie wydatków państwa jest ograniczone przez stabilizującą regułę wydatkową. Według ministerstwa nowe zadania muszą być finansowane między innymi dzięki oszczędnościom, ograniczeniu innych wydatków lub zmianie dotychczasowych priorytetów.
W medialnych publikacjach stanowisko to zostało odebrane jako sygnał, że znalezienie pieniędzy na wyższe wynagrodzenia może być trudne. Nie jest ono jednak równoznaczne z decyzją o całkowitym zamrożeniu pensji nauczycieli. Ostateczne kwoty znajdą się dopiero w projekcie ustawy budżetowej na 2027 rok.
Ile nauczyciele zarabiają obecnie?
Od 1 stycznia 2026 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrosło o 3 proc. W przypadku osób posiadających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne minimalne stawki wynoszą obecnie:
- 5308 zł brutto dla nauczyciela początkującego,
- 5469 zł brutto dla nauczyciela mianowanego,
- 6397 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego.
Kwoty te dotyczą samego wynagrodzenia zasadniczego. Ostateczna pensja nauczyciela może obejmować również dodatki, między innymi stażowy, motywacyjny, funkcyjny czy za warunki pracy.
Gdyby stawki zasadnicze wzrosły w 2027 roku dokładnie o proponowane 3 proc., oznaczałoby to podwyżkę wynoszącą od około 159 do 192 zł brutto miesięcznie, zależnie od stopnia awansu zawodowego.
Związki zawodowe domagają się znacznie więcej
Propozycja rządu nie spełnia oczekiwań środowiska oświatowego. Związki zawodowe domagają się wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej o co najmniej 15 proc. Podkreślają, że niewielkie podwyżki nie rozwiązują problemu spadającej atrakcyjności zawodu nauczyciela i mogą pogłębiać trudności kadrowe w szkołach.
Według wyliczeń przedstawionych przez Ministerstwo Finansów 3-procentowy wzrost płac w całej państwowej sferze budżetowej kosztowałby około 7 mld zł. Podwyżki na poziomie 15 proc. oznaczałyby koszt sięgający około 36 mld zł, a ich skutki finansowe byłyby odczuwalne także w kolejnych latach.
MEN zapowiada nowy sposób ustalania wynagrodzeń
Ministerstwo Edukacji Narodowej deklaruje, że pracuje nad trwałym mechanizmem kształtowania nauczycielskich pensji. Wynagrodzenia miałyby zostać powiązane z wybranymi wskaźnikami gospodarczymi, dzięki czemu ich wysokość nie zależałaby co roku wyłącznie od negocjacji politycznych i decyzji podejmowanych przy tworzeniu budżetu.
Na razie nie przedstawiono jednak ostatecznego projektu ani szczegółowych zasad działania takiego systemu. Nie wiadomo również, od kiedy nowe rozwiązanie mogłoby zacząć obowiązywać.
Czy w 2027 roku podwyżek może nie być?
Na początku sierpnia 2026 roku nie ma oficjalnej decyzji, zgodnie z którą wynagrodzenia nauczycieli miałyby zostać zamrożone. Obowiązująca propozycja rządu zakłada wzrost o 3 proc., ale nie jest to jeszcze rozwiązanie ostateczne.
Najważniejsze będą kolejne etapy prac nad budżetem państwa. Dopiero przyjęcie ustawy budżetowej pozwoli jednoznacznie odpowiedzieć, ile wyniosą przyszłoroczne podwyżki. Na razie nauczyciele stoją więc przed perspektywą niewielkiego wzrostu wynagrodzeń, zdecydowanie niższego od oczekiwań związków zawodowych.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze