Uwielbiana polska poetka, felietonistka, krytyk literacki - Wisława Szymborska.
Od najmłodszych lat związana z Krakowem, tam też zmarła w wieku 89 lat.
Pierwsze próby literackie podjęła w wieku 20 lat, a już dwa lata później brała aktywny udział w literackim życiu Krakowa. Nie mogła jednak pisaniem zarobić na chleb i z uwagi na ciężką sytuację materialną zmuszona była przerwać studia. Jej małżeństwo z poetą Adamem Włodkiem trwało krótko, ale dzięki niemu Szymborska wrosła w literackie środowisko. Drugą miłością Wisławy był Kornel Filipowicz, pisarz, nigdy jednak nie sformalizowali swojego związku.
Wisława Szymborska miała w swym życiu epizod związany z członkostwem w PZPR i w tym czasie, co jej wytykano, poparła władze PRL po skazaniu duchownych w pokazowym procesie. Pomimo tego, że akceptowała rzeczywistość socjalistyczną, ta nie zawsze akceptowała ją. W 1949 roku nie dopuszczono do druku tomiku jej wierszy, bowiem nie był zgodny z socjalistyczną wizją poezji. Mimo tego to właśnie wybory Wisławy Szymborskiej w okresie PRL-u stanowiły pożywkę dla krytyków poetki.
W 1975 roku jej nazwisko znalazło się pod słynnym protestem polskich intelektualistów, który przeszedł do historii jako „list 59”.
Jaka była Wisława Szymborska? Przede wszystkim skromna. Pomimo tego, że pisała wiersze, które później z pamięci cytowali Polacy i które nie bez przyczyny weszły do kanonu poezji polskiej, nie lubiła wypowiadać się o poezji, bowiem uważała, że nie jest to jej mocna strona. Ceniona za sceptycyzm, obdarzona niezwykle ciepłym poczuciem humoru i dystansem do samej siebie. Wiele osób zapewne pamięta, jak podjęła próbę interpretacji własnego wiersza według wymogów maturalnych i… nie zdała.
Szymborska była bardzo aktywną artystką – zaangażowaną w liczne inicjatywy kulturalne, była członkinią Związku Literatów Polskich, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, współredagowała wiele czasopism kulturalno-literackich, udało jej się nawiązać kontakty z paryską „Kulturą”.
Wisława Szymborska jest cenioną poetką nie tylko w Polsce, ale także na świecie. Jej tomiki, dzięki charakterystycznemu stylowi, otwartości i bezpretensjonalności, wciąż zyskują rzesze miłośników.
Aktywna do ostatnich chwil, jeszcze rok temu odbierała z rąk prezydenta Komorowskiego Order Orła Białego, choć na początku wahała się czy to odznaczenie przyjąć – uważała, że to zbyt duży zaszczyt…
Taka właśnie niech pozostanie w naszej pamięci. Drobna kobieta, w której tkwił duch Wielkiego Poety. Myśląc o tym, że odeszła, aż szkoda, że nic dwa razy się nie zdarza…
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Fot. Mariusz Kubik, www.mariuszkubik.pl
Komentarze