Nie musisz być idealna!

Niekoniecznie idealna kobieta.
Obecnie bardzo wiele od siebie wymagamy. Chcemy być perfekcyjne, a przecież nikt nie jest idealny.

W czasach Instagrama, Facebooka oraz innych wszechobecnych mediów, jesteśmy ciągle otoczone pięknymi obrazami z pięknymi ludźmi. W związku z czym mamy często wrażenie, że nie jesteśmy dostatecznie dobre. Generalnie sama branża reklamowa tak działa. W końcu musisz czuć się niedoskonała, by kupić dany produkt. A jak go kupisz, to już będziesz taka, jak chcesz (gdyby to było takie proste).

Ponadto dzięki łatwej dostępności do mediów również łatwiej porównywać się z innymi. A porównujemy się zazwyczaj do modelek, aktorek i innych celebrytów, czyli ludzi mających zupełnie inne warunki życiowe niż reszta społeczeństwa. Poza tym oni też mają swoje problemy, tylko nie widać ich na poprawionym w Photoshopie zdjęciu.

I choć generalnie nie ma nic złego w dążeniu do stawania się lepszą wersją siebie, to nie można przesadzać, bo tak jak wspomniałam, często porównujemy się do wyidealizowanego świata. Jednak choć teoretycznie to wiemy, w praktyce niekiedy dajemy się złapać w sieci perfekcjonizmu. Nasze oczekiwania stają się wtedy nierealistyczne albo bardzo trudne do zrealizowania. Powoduje to jedynie frustracje oraz niezadowolenie.

Idealne panie domu, żony, matki, kochanki, pracowniczki – sto w jednym. A przecież dzień ma dwadzieścia cztery godziny i ani minuty więcej. Nie rozciągniemy go, nie dodamy sobie paru godzin gratis, a więc mamy ograniczony czas na wszystko. I choć ktoś może powiedzieć, że to kwestia organizacji, to nie jest to do końca prawda. Nie da się robić wszystkiego idealnie. I wcale nie trzeba.

Nie ma ludzi idealnych. Dlatego nadmierne dążenie do bycia perfekcyjną w każdym calu jest niepotrzebne. To trochę tak jak z bogactwem. Zawsze można mieć więcej. Dlatego ludzie, którzy skupiają się na dobrach materialnych, szybko przestają być zadowoleni z tego co mają, bo mogą mieć więcej. I chcą więcej. Oczywiście są ludzie, którzy umieją się bogacić i czerpać z tego satysfakcję. Jednak sporo osób wpada w pułapkę ,,mógłbym mieć większy dom, lepszy samochód” itp. Tak samo jest z perfekcjonizmem. Wiele osób do niego dąży, choć z założenia jest nieosiągalny.

Dlatego trzeba się zastanowić, czy czasem nie wpadłyśmy w pułapkę takiego perfekcjonizmu, za bardzo skupiając się na tym jakie jeszcze nie jesteśmy, czy czego jeszcze nie mamy, nie dostrzegając tego, ile już udało nam się zrobić. Bardzo dobrze jest się rozwijać, starać się dbać o siebie oraz swoje otoczenie, dom, rodzinę. Jednak warto mieć w tym umiar i zastanowić się co jest dla nas priorytetem.

I przede wszystkim warto mieć w tym wszystkim więcej luzu oraz entuzjazmu. Podróż ku lepszej wersji nas samych powinna być przygodą pełną pasji oraz entuzjazmu, a nie męczarnią, przepełnioną wiecznym niezadowoleniem.

Oczywiście wiadomo, że nie jest to wszystko takie proste. Jednak warto mieć to na uwadze i starać się patrzeć na siebie z dystansem oraz, co najważniejsze, z sympatią i czułością.

Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)

Fot. freepik.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat