Nie żyje Robert Redford. Umarł we śnie

Świat kina pogrążony w żałobie – nie żyje Robert Redford. Legendarny aktor i reżyser odszedł we śnie, pozostawiając po sobie niezapomniane role i ogromny dorobek artystyczny.
Robert Redford zmarł we wtorek rano w swoim domu w Utah. Jak podała Cindi Berger, aktor odszedł we śnie w wieku 89 lat. Nie ujawniono przyczyny śmierci.

Redford zaczynał karierę w telewizyjnych serialach, a na dużym ekranie zadebiutował w wojennym dramacie „Wojenne polowanie”. Popularność przyniosły mu role w „Obławie”, „Przeznaczonym do likwidacji” oraz komedii „Boso w parku”. Ogromny rozgłos zdobył dzięki westernowi „Butch Cassidy i Sundance Kid”, gdzie partnerował Paulowi Newmanowi. Ich ponowna współpraca przy „Żądle” przyniosła Redfordowi nominację do Oscara.

Przez dekady był jednym z najbardziej uwielbianych amantów Hollywood, występując zarówno w komediach, dramatycznych rolach, jak i thrillerach. Partnerowały mu największe gwiazdy, m.in. Jane Fonda, Barbra Streisand i Meryl Streep. Krytycy podkreślali jego magnetyzm – Pauline Kael pisała, że „Redford nigdy nie był tak olśniewająco czarujący, jak wtedy, gdy patrzyliśmy na niego oczami Barbry Streisand”.

Redford odnosił także sukcesy jako reżyser. Debiutancki film „Zwyczajni ludzie” przyniósł mu Oscara, a później zrealizował m.in. „Fasolową wojnę”, „Rzekę życia” i „Quiz Show”. Często łączył rolę aktora i reżysera, m.in. w „Zaklinaczu koni” czy „Regule milczenia”.

Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)

Fot. U.S. Embassy photographer JP Evans



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat