Na rower, tak samo jak na narty, nigdy nie jest za zimno. Kiedy jesteśmy w ruchu, jest nam ciepło. I wbrew pozorom, jazda po białym puchu wcale nie jest taka trudna. Jeżeli masz dobrze wyposażony rower, niczym nie będzie się różniła od jazdy w innych porach roku. Dużym plusem jest również to, że kiedy dookoła jest biało, rowerzysta jest lepiej widoczny na drodze. Także drogi są nieco lepsze, gdyż nie musisz się już zmagać z deszczem i kałużami, a dziury w drogach są zalepione śniegiem.
Ciepło się ubierz
Cała sztuka polega na tym, aby ubrać się ciepło, ale nie za ciepło. Jeżeli na rower ubierzemy się tak, jak wychodząc w zimie do sklepu, na pewno się przegrzejemy. Powinniśmy mieć kilka warstw, jednak najlepiej by było, gdyby było one wykonane z tzw. oddychającego materiału. Jeżeli zamiast koszulek z takiego materiału wybierzemy bawełniane, po kilkunastu minutach jazdy koszulka będzie mokra, będzie przylegała do ciała, przez co będziemy odczuwać zimno. Nie należy również zakładać dwóch par skarpetek, gdyż będą krępowały one ruchy palców i utrudniały przepływ krwi. To również spowoduje, że będziemy odczuwać chłód. Na buty poleca się ubrać specjalne ocieplacze lub buty górskie. Jednak wychodząc zimą na rower najbardziej powinniśmy zadbać o dłonie i twarz. Niezbędne są ciepłe rękawiczki z długimi palcami, ponieważ w czasie jazdy ręce szczególnie narażone są na odmarznięcie. Na głowę, przez którą ucieka najwięcej ciepła, należy ubrać chustkę, która zakryje nam czoło i uszy lub kominiarkę. Na to obowiązkowo zakładamy kask. Ponieważ w zimie śnieg odbija się i razi w oczy, zalecane jest ubranie okularów przeciwsłonecznych lub z pomarańczowymi szkłami.
Przygotuj rower
Jak wiadomo w jeździe zimą najtrudniej jest utrzymać równowagę. Aby poprawić stabilność roweru na śliskiej powierzchni warto obniżyć siodełko. Podnieść natomiast należy mostek i kierownicę, gdyż to powoduje, że nasza sylwetka jest prosta, co pozwala nam lepiej utrzymać równowagę. Można również zmienić opony – na specjalne, zimowe z kolcami. Taką oponę powinno się zakładać na przód roweru. Ułatwia nam to kierowanie nim, co w zimie może sprawiać największe problemy. Zamiast opony z kolcami można też po prostu kupić opony z dobrym bieżnikiem, z którego śnieg łatwo będzie wypadał. Warto również pamiętać o tym, że zejście z roweru to żaden wstyd, kiedy widzimy przeszkodę taką jak zaspa czy bardzo oblodzona jednia. Należy wtedy jednak bardzo uważać, gdyż nawierzchnia może się okazać o wiele bardziej śliska, niż nam się wydawało, jadąc.
Jazda po lodzie
Oczywiście, każdy zdaje sobie sprawę z tego, że w zimie nie należy jeździć szybko i agresywnie. W zimie jednym z większych problemów może być przejazd przez torowiska lub tory tramwajowe. Takie przeszkody powinno się pokonywać jadąc jednostajnie – ani nie zwalniając, a tym bardziej przyśpieszając. Najważniejsze jest to, aby przez tory przejechać pod kątem prostym, co zmniejsza ryzyko poślizgu. Przy hamowaniu na śniegu zawsze powinno się to robić delikatniej. Tak samo jak przy pokonywaniu zakrętów, nie powinno się przechylać roweru. Również podczas zjazdu z górek powinno się zachować szczególną ostrożność i cały czas jechać delikatnie hamując. Nie powinniśmy się bać upadków. Zdarzają się one nawet najbardziej doświadczonym kolarzom. A upadek na śnieg na pewno jest o wiele mniej bolesny niż na asfalt.
Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze