Jednak wiele smakołyków serwowanych w różnych rejonach świata może być śmiertelnie niebezpieczne, jeśli się ich odpowiednio nie przyrządzi. Oto niektóre z nich.
Anadara granosa - w tych małżach znajdują się bakterie i wirusy, które mogą wywołać m.in. czerwonkę, dur brzuszny, a nawet wirusowe zapalenie wątroby typu A i E. Koniecznie przed zjedzeniem należy je dokładnie ugotować! W 1988 roku w Szanghaju z powodu zjedzenia tych skorupiaków zmarło 31 osób, a 300 000 się rozchorowało!
Casu Marzu – specjał pochodzący z Sardynii to wyrób z sera owczego. Co w nim takiego niezwykłego? Przede wszystkim to, że znajdują się w nim... larwy much! Ser należy jeść jedynie wtedy, gdy larwy są jeszcze żywe. Paradoksalnie świadczy to o tym, że ser jest świeży!
Fesikh - to tradycyjna potrawa wywodząca się z Egiptu, zrobiona ze zgnitych lub sfermentowanych ryb. Na chwilę przed podaniem jest solona i suszona na słońcu. W 1991 roku w wyniku zatrucia tą potrawą zmarło aż 18 osób!
Maniok jadalny – roślina ta wywodzi się z Brazylii, ale uprawiana jest również w Indiach, Malezji i Madagaskarze. W swoim składzie zawiera linamarynę, związek cyjanogenny. W 2005 roku na Filipinach zmarło 27 dzieci, a ponad 100 zachorowało z powodu zjedzenia źle przyrządzonego warzywa.
Rabarbar – roślina ta doskonale znana i lubiana w Polsce. Mało kto wie, że jej liście zawierają kwas szczawiowy, który może być przyczyną powstawania kamieni w nerkach. Osoba, która ją zjadła, może odczuwać problemy z oddychaniem, palenie w ustach i gardle, krwiomocz, wymioty oraz ból oczu.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze