W poprzednim odcinku Stanisław wrócił do Białej Podlaskiej po swojej spektakularnej ucieczce. Początkowo próbował ukryć się u przyjaciela, ale pech chciał, że Halinka nakryła ich obu nazywając niecenzuralnie... Ula z Darkiem postanowili odwiedzić Anie, która po wyjeździe Pawła została sama w Warszawie. Dziewczyna nie była początkowo tym zachwycona, ale w końcu uległa. Zabrała nawet przyjaciół do modnej restauracji. Tam spotkała przystojnego pana doktora. Jednak jej zawroty głowy nie pozwoliły na dłuższą pogawędkę. Po powrocie do mieszkania, okraszonym przygodą z ochroną, przyjaciółka namówiła ją na test ciążowy... O tym co działo się dalej, dowiecie się już z tego odcinka...
Niemoralna propozycja
Ania zrobiła dla pewności sześć testów. Ile kreseczek się pojawiło? I jak Paweł zareagował znajdując w koszu test z bobaskiem? W końcu nie mieli nawet okazji o tym porozmawiać... Dziewczyna pojawia się w swojej nowej pracy. Niestety okazuje się, że jest ona już nieaktualna... Szef proponuje jej za to... No właśnie, gdzie wyląduje Ania? I jak spodoba jej się nowa posada? Co powie na próbę molestowania przez podstarzałego dyrektora? Paweł po całej Warszawie jeździ za młodocianym piłkarzem. W jakim stanie uda mu się znaleźć chłopaka? I czy dojdzie do podpisania ważnego kontraktu? A może wyląduje w kuchni na zmywaku? Na pewno wyjdzie z tej sytuacji bogatszy o... smakowity przepis. Ania po telefonie do ojca zakończonym hukiem, postanawia szybko wrócić do Białej. W domu zastaje jednak tylko wielki bałagan i porozbijane talerze? Jak zareaguje na informacje, że tata znajduje się w szpitalu? W którym po raz kolejny spotka przystojnego pana doktora proponującego jej... transport do Warszawy... Czy dziewczyna skusi się na miłe towarzystwo w podróży? I jak zareaguje na małe buciki w pięknym pudełeczku?
Ojciec marnotrawny
Dareczek przynosi Ulce śniadanie do łóżka. Niestety nawet jajeczniczka i chlebek w kształcie serduszek nie podziała łagodząco. Pszczółka nie chce dać się namówić na 200 osobowe wesele. W dodatku podczas podróży samochodem Ula spotyka ojca. Jak zachowa się w tej sytuacji? Porozmawia ze swoim tatą? A może będzie próbowała go rozjechać? Darek wybiera dla swojej narzeczonej turkusowe kokardki na ślub. Jak łatwo się domyślić, jemu wcale tak łatwo to nie idzie... Do warsztatu jednak przychodzi Stanisław i wskazuje mu odpowiedni kolor. W tym samym czasie przyjeżdża Ula, która mówi ojcu kilka przykrych słów. Jej narzeczony dwoi się i troi, żeby zaspokoić swoją feministyczną i smutną ukochaną? Czy wino i ryż z krewetkami wystarczą? A może przydadzą się jeszcze bicepsy?
Walka starszych panów
Kazik przyszedł przeprosić Halinkę. Po rozmowie z nią postanawia rozliczyć się z przyjacielem. Znajduje go jednak w takim stanie, że zamiast kilku słów podaje mu... sznur. Wszystko wieńczy wielka bijatyka. Zakończona wypadem do szpitala... To nie koniec atrakcji. Wieczorem czeka go poważna rozmowa z córką, której wcale nie podoba się stawanie po stronie Stasia. Poważna rozmowa czeka też Ulę. Przyjaciółka ma zamiar zamienić z nią parę słów dotyczących jej relacji z ojcem i niechęci Ani do posiadania dwóch tatusiów. Czy przy czerwonym winie rozplączą się im języki i znajdą jakieś dobre rozwiązania?
Ania i Paweł po kilku dniach wreszcie mają okazję ze sobą porozmawiać. Czy uda im się wyjaśnić wszystkie sprawy, które nagromadziły się przez te kilka dni? I co Ula postanowi zrobić w sprawie swojego ojca?
Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)
Fot. Ipla
Komentarze