Niepodległość po kobiecemu

Kobiety są niepodległe.
Jego miejsce, w kolejce do przedstawienia go społeczeństwu, zależy od tego, jak bardzo zależy na nim jego właścicielce.

Może być ostatnie. Zapomniane. Spoczywające pod grubą warstwą kurzu życiowych doświadczeń. Na dnie rodzinnego gniazdka. Może też leżeć na środkowej półce jej osobowości. To opcja z rodzaju ? nie na co dzień, ale zawsze pod ręką. Nie trzeba go szukać, kiedy nadarzy się odpowiednia okazja. I może być pierwsze. Zawsze świeże, zadbane, pięknie wyprasowane. Zarzucone na wierzch. Zewsząd emanujące. Wypada z jej ust, tryska ze spojrzenia, ulatnia się z gestów. Na stałe cumuje w jej krętym, kobiecym umyśle.

Jaka dokładnie jest kobieta, która ponad wszystko kocha wolność? Jest bezkresnym błękitem nieba. Odległym i nieosiągalnym dla nikogo. Można na nią patrzeć. Podziwiać. Uwiecznić na fotografii. Ale nie można jej mieć. Całej. Na wyłączność. Tylko dla siebie. Ona nie pozwoli się usidlić. Wsadzić w klatkę. Nawet złotą. Choćby się było najwytrawniejszym hyclem ludzkich ciał i umysłów. Choćby się wydawało, że już, już prawie ma się ją w garści. Ułamki sekund dzielą od zatrzaśnięcia na jej szyi ubezwłasnowolniającej obroży. To tylko złudzenie. Jak fatamorgana na pustyni. Im jest się bliżej, jest się bardziej pewnym, bardziej spragnionym, tym szybciej rozpływa się. Znika. Próby chwycenia jej, zatrzymania, są daremne. Spełzną na niczym. Spłoszona wizją wiecznej uwięzi, staje się powietrzem, wodą, która sprawnie prześlizguje się, wymyka między palcami. Bawi się w kotka i myszkę. Z lekko przydymionym spojrzeniem posyła kuszące uśmiechy, nim z powrotem wbiegnie w niebieską otchłań wolności. Zniknie. Na zawsze. Pozostawiając po sobie jedynie zapach, wspomnienia i kilka nieaktualnych już fotografii.

Kobieta, która żyje wolnością jest niezwykle ulotna. Krucha. Niebywale łatwo ją do siebie zrazić. By nie czmychnęła, nie oglądając się za siebie, przede wszystkim, nie wolno wymachiwać jej smyczą przed twarzą. Ale nie wolno też jej niczego kazać. Bezwzględnie. Albo starać się zaszufladkować. Inaczej zachmurzy się. Będzie błyskać i grzmieć na opamiętanie. A jeśli to nie poskutkuje, zaleje winowajcę potokiem słów. Obrzuci gęstym gradem oziębłości. Porazi piorunującym spojrzeniem. A jak będzie trzeba, spali żywcem. Rozpęta przeraźliwą wichurę. Zdmuchnie każdy argument. Nic jej nie powstrzyma. Niczym rozgniewane morze, wchłonie wszystko, co będzie krępować jej poglądy, umysł. Jej ruchy. Wszystko, co będzie ujeżdżać jej pragnienie wolności.

Jeśli jednak kobieta nie jest ostatecznie zdeklarowana na wolność. Niezdecydowana. W chwili słabości, może pozwolić się komuś zmanipulować, przywłaszczyć. Wtedy, przestanie być już Niagarą, głośno krzyczącą swoje przekonania. Pędzącą wciąż do przodu, za swoimi marzeniami. Przestanie być sobą. Stanie się maleńkim strumyczkiem, który nieśmiało wypływa pośród górskich skał. Bada podłoże, otoczenie. Ledwie słyszalnym szeptem zdradza swoje istnienie. Jeśli będzie zbyt cicha, zostanie zagłuszona przez śpiew ptaków, szum liści. Będzie powolnie wysychać z tęsknoty za przestrzenią. Niczym nieograniczoną swobodą. Jeśli zaś będzie odpowiednio głośna, może przynajmniej stać się źródłem inspiracji dla zbłąkanych. Może opowiedzieć im o rozkoszy wolności. Ale sama, już nigdy jej nie zakosztuje. Już nigdy nie będzie wodospadem.

Chcąc stworzyć portret kobiety, której na imię wolność, należy uchwycić w nim błękit nieba i potęgę wody. By to osiągnąć, trzeba pokryć płótno przeróżnymi odcieniami niebieskiego. Zarówno tymi, niewinnymi jak niezapominajki, jak i jaskrawymi niczym chabry. I nie wolno zapomnieć o jego oprawie. W przeciwnym razie, portret będzie niepełny. Bo kobieta wolna, nie oznacza kobiety zupełnie wyswobodzonej, bez zahamowań. Odartej z jakichkolwiek zasad. Żyjącej w królestwie bezprawia. Ona stwarza sobie niewidzialne dla innych ramy. Ramy wykonane z własnych reguł, których starannie przestrzega, przybite celami, do których uparcie dąży.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat