Nieśmiałość wrogiem kobiety sukcesu

Kobieta sukcesu nie może być nieśmiała.
Jak nieśmiałość niszczy naszą kreatywność i zaangażowanie?

I znów tak się stało. Nie odważyłaś się przedstawić przełożonemu swojego pomysłu. Bałaś się krytyki, śmieszności albo tylko powszechnej uwagi skierowanej właśnie na ciebie. Kolejna okazja, żeby zabłysnąć inicjatywą, została zmarnowana. Teraz czujesz się przybita i zawiedziona. Żal ci, że ktoś inny wpadł w końcu na to, co ty wymyśliłaś dawno temu. Albo, że przyjęty został zupełnie inny projekt, wcale nie lepszy niż ten, który stworzyłaś, ale któremu nie dałaś ujrzeć światła dziennego. Bez końca wyrzucasz sobie własną słabość i przez to utwierdzasz się w przekonaniu, że jesteś do niczego. Stop, dość tego!

Nieśmiałość może zniszczyć nie tylko twoją karierę, ale też zrujnować twoje poczucie własnej wartości. To takie błędne koło: im częściej ulegasz własnym zahamowaniom, tym większe one się stają i tym bardziej cię ograniczają. A efekty są opłakane: szef albo w ogóle cię nie zauważa, albo jeszcze gorzej: postrzega cię jako pracownika biernego, znudzonego, któremu brak kreatywności. I tylko ty wiesz, jakie to niesprawiedliwe… Ze słabością trzeba walczyć! Kiedy jesteś przeziębiona bierzesz przecież lekarstwa, zamiast spacerować w środku zimy bez czapki, licząc na to, że choroba sama przejdzie, prawda? Prawdopodobnie twoje problemy z publicznym zabieraniem głosu zaczęły się już w szkole… Nieśmiałość jest nie tylko cechą psychiki, ale także nawykiem, którego można się pozbyć, pracując nad sobą. Naprawdę warto to zrobić! A więc do dzieła. Zafundujemy ci mały trening przebojowości. Co zrobić, żeby sama myśl o publicznym zabraniu głosu, nie paraliżowała cię i nie wzbudzała twojej niechęci? Musisz tylko zastosować się do kilku naszych rad.

Odrzuć obawę przed kompromitacją!
Nie bój się ośmieszenia. Tylko ten, kto niczego nie próbuje, nigdy nie popełnia błędów. Masz prawo się mylić. Zawsze wychodź z założenia, że lepiej zaproponować nawet coś niemądrego, niż nie powiedzieć zupełnie nic. Szef nawet, jeśli tym razem nie doceni twojego pomysłu, to z pewnością zwróci uwagę na zaangażowanie. Zresztą, nigdy nie wiesz, czym możesz utrafić w gust przełożonego. Może jesteś wobec siebie zbyt krytyczna? Może coś, co tobie wydaje się niepoważne, ryzykowne lub zbyt ogólnikowo przedstawione, twój szef uzna za strzał w dziesiątkę? Bo to do niego należą ostateczne decyzje, ty jesteś od propozycji. Im więcej ich masz, tym lepiej!

Nie skupiaj się na rzeczach powierzchownych
My, kobiety, często jesteśmy przesadnymi perfekcjonistkami i w każdej sytuacji chcemy wypaść idealnie. To potęguje stres. który jest główną przyczyną tego, że się blokujemy. Jeżeli mamy gorszy dzień, czujemy się nieatrakcyjne, mamy lekko rozmazany makijaż albo za ciasną garsonkę. to za nic w świecie nie zabierzemy głosu. żeby nie skupiać na sobie uwagi innych. To duży błąd. Pamiętaj, w pracy jesteś przede wszystkim pracownikiem. a dopiero na drugim miejscu kobietą. Liczy się sens tego, co mówimy, a nie nasz wygląd. Zapomnij na chwilę o doradzanych przez wszystkie pisma sposobach autoprezentacji. Lepiej wygłosić swoje propozycje nawet nieśmiało, cichym głosem i garbiąc się, niż nie zrobić tego wcale, bo akurat czujesz, że w danej chwili nie stać cię na wygłoszenie płomiennego przemówienia godnego polityka. Jeśli machniesz ręką na odpowiednią oprawę i styl, one z czasem przyjdą same. Im częściej będziesz przełamywać swoją nieśmiałość, tym lepiej i swobodniej zacznie ci wychodzić zabieranie głosu.

Odstresuj się
Zadbaj o to, żeby ogromne emocje, które przeżywasz w pracy, nie nawarstwiały się w tobie i nie spalały cię. Znajdź sposób na to, żeby „wyrzucać z głowy” wszystkie zawodowe kłopoty. Nie rozpamiętuj ich w nieskończoność, ale zostawiaj daleko za sobą i nie pozwól, żeby zatruwały ci przyszłość. Kiedy podejmujesz nowe wyzwania, musisz być pełna optymizmu i energii, a nie niepewna i wystraszona. Poszukaj wsparcia u bliskich i przyjaciół, naucz się technik relaksacyjnych, zacznij uprawiać sport. Podchodź do swojej pracy bardziej na luzie, bo przecież życie się na niej nie kończy.

Pozytywna motywacja
Za każdym razem, kiedy brakuje ci odwagi, żeby przedstawić swój pomysł, pomyśl o korzyściach, które możesz mieć, jeśli się przełamiesz i jednak to zrobisz. Podwyżka? Awans? Udział w ambitnym i ciekawym projekcie? Albo choćby tylko błysk uznania w oku szefa i grymas zazdrości na twarzy nielubianej koleżanki z pracy.

Nie odbieraj sobie szansy na to wszystko!

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat