Nowy rok, ta sama ja
Kiedy Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami, w sercach kobiet rodzi się ogromna potrzeba działania i zmiany. Refleksyjny stan wprowadza nas w etap buntu przeciwko naszemu dotychczasowemu życiu, a padające ze wszystkich stron pytanie: „Jakie jest twoje postanowienie noworoczne?” zmusza do podjęcia decyzji. Decyzji, która zwykle bywa niezwykle dołująca w skutkach.
Postanowienie noworoczne i co dalej?
Obiecując sobie, że wraz z początkiem stycznia zaczniemy więcej czytać, biegać, zdrowo się odżywiać, zmienimy nudną pracę czy w końcu zrealizujemy swoje marzenia, narzucamy na siebie obowiązek wypełnienia postanowienia. Zwykle jednak po tygodniu lub dwóch zdajemy sobie sprawę, że to nie będzie takie proste. Zaraz po Nowym Roku wracamy do starych nawyków i wypieramy złożoną sobie obietnicę, jako nieudaną inwestycję w przyszłość.
Co dzieje się potem? Nadchodzi następny koniec roku, a my po raz kolejny rozliczamy siebie ze wszystkich naszych porażek, osiągnięć, błędów i niedopełnionych przyrzeczeń. I znowu czujemy, że zawiodłyśmy i nie podołałyśmy. Dlaczego?
Społeczna manipulacja, czyli jak wpędzamy się w poczucie winy
Zwyczaj noworocznych postanowień wywodzi się jeszcze z czasów starożytnej Babilonii, gdzie mieszkańcy składali obietnice bogom. Dotrzymana przysięga była nagradzana pomyślnością na kolejny rok, z kolei złamana obietnica groziła brakiem przychylności bogów. Podobnie akt postanowień noworocznych traktujemy również dzisiaj, jednak nie mamy już do czynienia z karą od bogów, a tylko tą od nas samych. Żyjemy w społeczeństwie, w którym każdy próbuje prześcignąć innych, być od nich lepszym i sprostać oczekiwaniom narzucanym przez fałszywe trendy. W konsekwencji jednak stawiamy sobie poprzeczkę zbyt wysoko, aby zdołać ją przeskoczyć. Wymagamy od siebie zbyt dużo, a potem czujemy się winne, myśląc, że wszystkim innym się udało – co zwykle ani w małym fragmencie nie jest prawdą.
Nie musisz się zmieniać!
Społeczeństwo każde nam wierzyć, że każdego roku powinniśmy podjąć się noworocznego wyzwania, a później zmusza nas do nieuczciwej walki z naszymi własnymi myślami. I chociaż obietnice składane w Nowy Rok to z założenia bardzo piękna tradycja, to czy nadal musi być ona obowiązkowa? Czy każdy zbliżający się koniec roku powinien napawać nas strachem i smutkiem? I czy każdy Nowy Rok musi być czasem zmian? Odpowiedź na te pytania każda z nas powinna znaleźć we własnym sercu. Wystarczy przeanalizować swoje życie, jego dobre i złe strony i spojrzeć na siebie nie z wyrzutem, ale z tą jedną, ważną myślą, że nie muszę się zmieniać. Dla nikogo.
Aleksandra Kowal
(aleksandra.kowal@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze