Finlandia od lat kojarzy się z bibliotekami, czytelnictwem i rozwiązaniami, które mają poprawiać jakość codziennego życia mieszkańców. Nic więc dziwnego, że zdjęcia niewielkich, ciepłych kabin ustawionych pośród zaśnieżonych parków brzmią wiarygodnie.
Na viralowych grafikach można przeczytać, że ogrzewane kabiny do czytania są ustawiane w fińskich parkach, dzięki czemu nawet podczas mroźnej zimy można schronić się w środku z książką.
Problem w tym, że nie znaleźliśmy dowodów na istnienie takiego systemu w Finlandii.
Co więcej, historia ma prawdopodobnie swoje źródło w prawdziwym projekcie z Helsinek, który ostatecznie nigdy nie powstał.
W 2020 roku w ramach programu budżetu partycypacyjnego OmaStadi mieszkańcy Helsinek zgłosili projekt nazwany „Book Igloos”.
Pomysł był niemal dokładnie taki, jak przedstawiają go obecne internetowe grafiki.
Autorzy chcieli połączyć naturę i czytanie. W zielonych częściach miasta miały powstać przeszklone konstrukcje przypominające szklarnie lub charakterystyczne lapońskie igloo.
W środku miało być ciepło nawet podczas surowej fińskiej zimy. Planowano ustawić tam sofy i hamaki oraz stworzyć punkty wymiany książek. Mieszkaniec mógłby zabrać książkę, pozostawiając w zamian własną.
Brzmi znajomo?
To właściwie dokładny opis tego, co obecnie przedstawiają generowane przez AI zdjęcia krążące w mediach społecznościowych.
Pomysł przeszedł pierwszy etap prac i został przygotowany do głosowania.
Koszt realizacji oszacowano na 400 tys. euro. W tej kwocie uwzględniono projektowanie, wyposażenie, prace budowlane i zagospodarowanie otoczenia. Roczne koszty utrzymania szacowano na około 8 tys. euro.
To może tłumaczyć, dlaczego w niektórych internetowych publikacjach pojawia się informacja, że projekt został „zaakceptowany”.
Rzeczywiście, pierwotna propozycja została zaakceptowana do dalszego procedowania.
Nie oznaczało to jednak, że miasto zdecydowało o jej realizacji.
Ostateczna decyzja zapadła w głosowaniu mieszkańców w ramach OmaStadi.
Projekt otrzymał 400 głosów.
To było za mało, aby zdobyć finansowanie.
Na oficjalnej stronie miasta przy projekcie znajduje się jednoznaczna informacja:
„Unfortunately, this project will not be implemented as it did not receive enough votes”, czyli „Niestety projekt nie zostanie zrealizowany, ponieważ nie otrzymał wystarczającej liczby głosów”.
W miejskim zestawieniu projektów Book Igloos również oznaczono jako „Will not proceed to implementation”.
Oznacza to, że przeszklone czytelnie pozostały pomysłem.
Grafika, która stała się podstawą virala, sama zawiera informację, że obejmuje multimedia generowane przez AI.
To ważny szczegół.
Na zdjęciach widzimy idealnie oświetlone niewielkie domki, wypełnione książkami i ustawione pośród śniegu. W tle jednego z nich znajduje się nawet zabudowa przypominająca centrum Helsinek.
Nie są to jednak fotografie istniejących publicznych czytelni.
To wizualizacje pokazujące coś, co teoretycznie mogłoby pasować do Finlandii i co faktycznie kiedyś zaproponowano, ale czego w tej formie nie zbudowano.
Bo Finlandia rzeczywiście posiada niezwykle rozwiniętą kulturę bibliotek.
W samych Helsinkach działa obecnie 38 bibliotek oraz dwie biblioteki mobilne. Mieszkańcy mogą korzystać nie tylko z książek, ale również z komputerów, przestrzeni do pracy, wydarzeń i wielu innych bezpłatnych usług.
Biblioteki oferują także bezpłatne czytelnie przeznaczone do spokojnej pracy i czytania. Miasto opisuje je jako publiczne, bezpłatne przestrzenie dostępne dla wszystkich.
Najbardziej znanym przykładem jest Centralna Biblioteka Oodi w Helsinkach.
Można tam czytać, pracować, spotykać się, korzystać ze studiów czy pracowni i spędzać czas praktycznie przez cały tydzień.
Dlatego pomysł ogrzewanej czytelni w parku nie wydaje się w Finlandii czymś szczególnie niezwykłym.
Opis projektu Book Igloos mówił wprost o stworzeniu miejsca, w którym ludzie mogliby jednocześnie cieszyć się naturą i przytulnym wnętrzem nawet podczas ostrej zimy.
Przeszklone ściany miały pozwalać obserwować otaczającą przyrodę, pozostając jednocześnie w cieple.
Autorzy inspirowali się szklanymi igloo znanymi z Laponii, z których turyści mogą obserwować zorzę polarną.
Trudno nie zauważyć podobieństwa do współczesnych grafik generowanych przez sztuczną inteligencję.
Możliwe więc, że prawdziwy, niezrealizowany projekt został z czasem przekształcony w opowieść o rozwiązaniu, które rzekomo już funkcjonuje.
Nie znaczy to, że wszystkie elementy virala są całkowicie oderwane od rzeczywistości.
Finlandia zapewnia mieszkańcom wiele publicznych miejsc przeznaczonych do nauki, pracy i lektury.
Helsinki mają klasyczne czytelnie, nowoczesne biblioteki, przestrzenie coworkingowe i miejsca, w których można po prostu usiąść z książką bez konieczności kupowania czegokolwiek.
Uniwersytet Helsiński również wymienia liczne ogólnodostępne biblioteki i spokojne przestrzenie do samodzielnej pracy w centrum miasta.
Tyle że znajdują się one przede wszystkim wewnątrz budynków, a nie w niewielkich ogrzewanych domkach rozstawionych zimą w parkach.
Nie ma podstaw, aby twierdzić, że Finlandia ustawia w parkach ogrzewane kabiny, w których mieszkańcy mogą zimą czytać książki.
Ale pomysł nie został wymyślony całkowicie od zera.
Helsinki naprawdę rozważały stworzenie takich „książkowych igloo”. Projekt trafił nawet pod głosowanie mieszkańców, miał przygotowany budżet w wysokości 400 tys. euro i bardzo dokładny opis.
Nie zdobył jednak wystarczającej liczby głosów i oficjalnie został oznaczony jako projekt, który nie będzie realizowany.
To jeden z ciekawszych przykładów tego, jak działa współczesny internet.
Wystarczy prawdziwy pomysł, kilka efektownych obrazów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję i jedno zdanie napisane w czasie teraźniejszym.
Nagle „Finowie chcieli zbudować ogrzewane czytelnie” zmienia się w „w Finlandii ogrzewane czytelnie stoją w parkach”.
A szkoda, bo trzeba przyznać, że akurat ten nieprawdziwy viral przedstawia pomysł, który naprawdę chciałoby się zobaczyć w rzeczywistości.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze