Rano pobudkę w domu zorganizowali strażacy, zarządzając próbną ewakuację. Potem uczestnicy udali się do kuchni, gdzie przywitał ich szef Amaro. Przedstawił on nową uczestniczkę – Patrycję, która została odebrana jako zarozumiała i pewna siebie.
Domowe znaczy proste?
Tym razem uczestnicy dostali możliwość ugotowania czegoś, co dobrze znają – domowego obiadu. Nie otrzymali konkretnych dyspozycji co do tego, jak ma on wyglądać, ale szef Amaro nie zamierzał wszystkiego ułatwiać; każdy z uczestników dostał własną bazę do obiadu - mięso albo podroby. Na przygotowanie dania kucharze dostali 45 minut.
Drużyna Czerwonych starała się pomóc nowej koleżance – zaangażowała się głównie Paulina Sawicka, której wysiłki zostały jednak ocenione przez Patrycję jako wtrącanie się do dania. Ostatecznie szef Amaro nie tylko podziękował Patrycji za danie, ale również… namiętnie ją pocałował, ku zaskoczeniu wszystkich innych kucharzy. Byli oni jeszcze bardziej zdziwieni, gdy Patrycja zdjęła perukę i okazała się być żoną szefa Amaro, Agnieszką.
Ostatecznie szef Amaro uznał, że dania obu drużyn były równie dobre – u Niebieskich nagrodzeni zostali: Michał Bystroń za karkówkę, Adam Czapski za schab, Rafał Kuczkowski za łopatkę oraz Łukasz Kawaller za krzyżowe; u Czerwonych – Kasia Rajkiewicz za wątróbkę, Paulina za rostbef, Agata Gawrońska za dorsza oraz przebrana Agnieszka, wówczas Patrycja, za polędwicę. W ramach nagrody panie dostały dzień w SPA w towarzystwie Agnieszki Amaro, zaś panowie zostali zaproszeni do laboratorium Amaro, gdzie zjedli kolację w towarzystwie Wojciecha Modesta Amaro, a obsługiwali ich sous-chefowie, Piotr Ślusarz oraz Dariusz Kuźniak.
Nerwowy suflet w Piekielnej Kuchni
Następnego dnia Adam został zaskoczony przez innych uczestników przyjęciem-niespodzianką z okazji 35. urodzin. Zaraz potem do domu zawitał Kurt Scheller, który uczył kucharzy przyrządzać suflet czekoladowy – deser dnia.
W Piekielnej Kuchni uczestnicy mieli czas na przygotowanie do serwisu. Szef Amaro rozdał opaski liderów – w drużynie Czerwonych dostała ją Ewa Zakrzewska, zaś u Niebieskich – Adam. Żadna z tych osób nie wytrzymała jednak całego serwisu – Ewę zastąpiła Paulina, Adam został zastąpiony najpierw przez Arka Klimkiewicza, który jednak pokłócił się z Adamem, i ostatecznie liderem po raz kolejny został Michał.
Gościem specjalnym była aktorka, Klaudia Halejcio, który jednak po godzinie czekania na podanie potraw opuściła lokal nieobsłużona przez kuchnię Niebieskich. Prócz tej wpadki obie kuchnie doprowadziły serwis do końca. Do domu odesłani zostali Ewa – za źle przygotowane risotto – oraz Arek, za niepodanie sufletów.
Eliminacja
Szef Amaro zadecydował, że obie drużyny mają wyznaczyć po dwie osoby, które są najsłabsze i mają opuścić kuchnię. Zarówno u Czerwonych, jak i Niebieskich, wybuchły kłótnie. Ostatecznie drużyna Czerwonych wskazała na Agatę, za brak elementarnej wiedzy, oraz Ewę, za brak ambicji; drużyna Niebieskich wskazała Carmelo – Carmine Cestaro, za brak dokładności, oraz Arka – za arogancję. Za eliminacją Arka były również panie z drużyny Czerwonych. Ostatecznie decyzją szefa Amaro odpadł Carmelo.
Co uważacie o tym odcinku? Czy faktycznie Carmelo był najsłabszym ogniwem, czy to może Arek źle wpływa na współpracę w grupie? Pamiętajcie – już za tydzień o 20:05 na Polsacie kolejny odcinek „Hell’s Kitchen Polska”.
Paulina Dudek
(paulina.dudek@dlalejdis.pl)
Fot. Polsat
Komentarze