W finałowym odcinku kucharze mieli za zadanie zachwycić jurorów swoimi popisowymi daniami, stworzonymi w ramach własnego menu degustacyjnego. Oznaczało to, że w ciągu trzech godzin kucharze pokażą siebie samych.
Gotowanie w menu degustacyjnym
Kucharze podczas zadania finałowego mieli pomoc trzech sous-chefów. Katarzynie Daniłowicz towarzyszył Patryk Dziamski, Adamowi Adamczakowi – Bartek Szymczak, zaś Łukaszowi Budzikowi – Rafał Niewiarowski. Wszyscy kucharze byli profesjonalistami, ale wybór najbardziej przypadł do gustu Adamowi i Bartkowi. Na swoje pięciodaniowe menu degustacyjne kucharze mieli trzy godziny. W ciągu tych trzech godzin musieli skonstruować menu i przygotować wszystkie składniki. Po tym czasie przyjdzie czas na wydanie pierwszego dania, a potem, co 10 minut, kolejne. Przy takim napięciu kucharze musieli liczyć na swoim pomocników – ci zaś starali się jak najlepiej zrealizować plany finalistów.
W trakcie gotowania jurorzy nie szczędzili uwag zarówno co do technik, jak również samego skonstruowania menu. Uczestnikom atmosfera nerwowości się udzieliła – często mieli problem z szybkim podjęciem decyzji czy po prostu zgrabnym poruszaniem się po kuchni. Małe nieszczęście przydarzyło się Kasi i Patrykowi – ona zrzuciła przypadkiem jeden ze składników, zaś on rozciął sobie rękę. Łukasz przed podaniem pierwszego dania się poparzył, a piana, którą przygotował dla niego Rafał, nie spełniała oczekiwań. Jedynie Adam zdawał się panować nad sytuacją.
Dania finałowe
Deser na szczęście udało się wydać w każdej z drużyn, aczkolwiek tylko Adam podał talerz, który wyglądał w pełni tak, jak tego chciał od początku. Nerwy dawały się we znaki – kucharzom drżały dłonie przy wykończeniu talerzy; sous-chefowie również przejęli się swoją rolą, nie odstępując od kuchni nawet na chwilę. Jednak po pierwszym daniu głównym i dwóch przystawkach jurorzy nadal nie wyrazili ani jednej opinii o daniach, a z ich min podczas degustacji nie dało się wiele odczytać.
Wszystkie dania wyrażały osobowość kucharzy, zaś jurorzy bardzo pozytywnie, po spróbowaniu wszystkich dań, odnieśli się do pomysłów i realizacji finalistów. Pochwalone zostały nie tylko smaki, ale również sposób przygotowania i prezentacji. Większość dań była w pozytywny sposób skomentowana i pierwszy chyba raz nikt nie miał zastrzeżeń do pomysłów kucharzy. Kto jednak wygrał?
Zwycięzcą czwartej edycji Top Chefa zostaje…
Emocjom nie było końca – uczestnicy strasznie się denerwowali, mimo że starali się ukryć to pod uśmiechami. Emocje jednak ostatecznie wybuchły, gdy okazało się, że wygrała Katarzyna – jest ona pierwszą kobietą, której udało się zdobyć ten tytuł. Przypomnijmy, co przygotowała w menu degustacyjnym: jako pierwszą przystawkę foie gras w galaretce z porto z rabarbarem i brioszką; jako drugą przystawkę - jajko szkockie w kaszance z przegrzebkiem i musem z jabłka; jako pierwsze danie główne – turbota z puree z dyni, bobem i kalarepą; jako drugie danie główne – udziec z sarny z puree z pasternaku, ziemniakami, żelem z jeżyn i grzybami; jako deser – ciastko czekoladowe z colą, piana z marakui, żelem kokosowym i sorbetem z mango.
Zgłoszenia do piątej edycji programu Top Chef już trwają – spróbuj, może to Ty będziesz zwycięzcą kolejnej edycji?
Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)
Fot. facebook.com/TopChefPolska
Komentarze