Pierwsza na scenie w dzisiejszym programie pojawiła się Gwardia Gryfa, która zajmuje się tańcem z chorągwiami. Zespół w programie reprezentuje grupa ośmioosobowa. Gwardia Gryfa to jedyny zespół w Polsce zajmujący się taką formą tańca. Większość jego członków jest statystami w Operze Wrocławskiej. Jury było pod wrażeniem precyzji zespołu oraz siły lidera, a prowadzący wróżą mu nawet karierę polityczną.
Następni wystąpili Recycling Band, który wzbogacił się o nowy instrument klawiszowy. Przed występem stresowali się, czy ich sprzęt wytrwa do końca - na szczęście się udało. Jako wokal użyli różnych wypowiedzi jury, które pochwaliło ich pomysł oraz zmianę repertuaru na bardziej energetyczny i porywający publiczność. Chylińska skomentowała występ "Emocje jak na grzybobraniu!", zaś Małgorzata Foremniak uznała zespół za genialny.
U duetu Break Box Agnieszka wyczuła stres, który jest całkiem zrozumiały przy występach na żywo. Robert pochwalił też ich poczucie humoru. Występ, który jest połączeniem beatbox i breakdance zakończyli miłym akcentem - Artur ogłosił, iż drugi raz zostanie ojcem.
Następny na scenie pojawił się śpiewający oraz grający na harfie - Michał Zator. Opanowany i wrażliwy realista, który co prawda nie liczy na popularność Christiny Aguilery, ale chciałby by jego muzykę poznało więcej ludzi. Zarówno Agnieszka i Małgorzata potwierdziły, że uwielbiają jego grę i delikatność. Robert zaś powiedział, iż szanuje go za jego wybory muzyczne i oryginalną drogę, którą obrał, ale on nie jest zachwycony jego wokalem.
Występ Marcina Tylkowskiego podniósł emocje jurorów i publiczności. Jego akrobatyczne show było tym razem naprawdę ogniste i zaspokoiło nawet żądzę krwi Małgosi Foremniak. Nie da się ukryć, iż publiczność kocha jego występy. A ten został uznany przez jury za taki, o którym się długo pamięta.
Mieszko Włodarczyk to uczestnik który uznał, że jeśli nie spróbuje kariery sportowej, to nie widzi dla siebie innej drogi w życiu. Jego triki koszykarskie kolejny raz zdobyły aprobatę jury. Podziwiali jego opanowanie, a także precyzję, refleks i luz. Został okrzyknięty królem sceny i talentem wartym 300 tysięcy.
Kolejna wystąpiła Aleksandra Borak, wokalistka która wysoko stawia sobie poprzeczkę. Zaśpiewała uwielbianą przez Chylińską piosenkę Rihanny. Agnieszka uznała, iż docenia wokal Oli, nie jest jednak pewna czy jej charakter jest dostatecznie silny jak na osobowość sceniczną. Jej spokojna i dość smętna aranżacja We found love uznana została jednak za dość ryzykowną i kiepską, a cały występ oceniono na rozczarowujący.
Następnie na scenę weszło Trio ETC Rzeszów, które tworzą siostry Celina, Regina i Klaudia. Dziewczyny do występu trenowały nowy układ gimnastyczny. Małgorzata określiła ich występ, jako koronkową robotę. Robert był pod wrażeniem ich siły i uznał ich pokaz za najlepszy tego wieczoru. Agnieszka skomentowała krótko - "Kocham dziewczyny z ETC!".
Po przerwie zobaczyliśmy gościnny występ Klaudii Kulawik, uczestniczki z pierwszej edycji programu. Dziewczyna po pięciu latach powiedziała, jak zmieniło się jej życie po programie, który uświadomił ją, że ma talent i skłonił do nauki w szkole muzycznej.
Następnie przyszedł czas na przedstawienie wyników głosowania widzów. Dzisiejszego wieczoru przygodę z Mam Talent zakończyli Break Box, Gwardia Gryfa, Michał Zator, Aleksandra Borak i Marcin Tylkowski. Największą ilość głosów zdobyło trio ETC. Udział dziewczyn w finale okazał się pewny i mogły one odetchnąć z ulgą. Los pozostałych półfinalistów, czyli Recycling Band i Mieszka Włodarczyka został złożony w ręce jurorów. Robert oddał głos na swojego mistrza - Mieszka, zaś Małgorzata stwierdziła, że choć w pomyśle Recycling Band jest jakieś szaleństwo, to właśnie na nich oddała swój głos. Całość zakończyła Agnieszka - krótką i szybką decyzją. Już wiemy, że w finale prócz ETC zobaczymy na pewno Recycling Band!
Już za tydzień kolejny emocjonujący półfinał, pamiętajcie głosować na waszych faworytów, ich los jest w waszych rękach!
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
TVN/G.PRESS
Komentarze