Główna akcja zaczyna się, gdy nasi bohaterowie są w wieku gimnazjalnym. Tymek to miły chłopak. Pracuje w lokalnej kawiarni, a kiedy tylko ma czas zajmuje się wymyślaniem kolejnych strategii swojej drużyny. Jego ekipa to dwunastu dzielnych piłkarzy, którzy tkwią przymocowani do pokręteł służących do przesuwania w czasie gry. Tymek co rusz wypróbowuje nowe chwyty oraz szkoli umiejętności. Któregoś dnia wyzywa go na pojedynek młody Darek vel Kosmos. Przywódca lokalnej bandy pseudotwardzieli. Tymek boi się podjąć wyzwania, ale wspiera go Zośka, dzielna dziewczyna, która od dawna wierzy w jego zdolności. Kosmos przegrywa i odchodzi. Dzięki diabelskiemu nieco agentowi porażkę obraca w swój sukces. Wraca po latach jako gwiazda światowego futbolu. Kupuje całe miasteczko, ponieważ chce je zamienić w wielki lunapark. A obok wybudować sobie największy pomnik na świecie. Jednak pierwszą rzeczą, którą pragnie wyrzucić na śmieci jest stół z piłkarzykami. Zrozpaczony Tymek biegnie na wysypisko. Gdy płacze nad resztkami swojej dawnej drużyny, jego łza ożywia piłkarzy. Nie może uwierzyć, że wszystkie chłopaki są całkiem żwawe i wygadane, choć właśnie uczą się chodzić. Czeka ich wiele wspólnych przygód, ponieważ Kosmos rzuci wyzwanie mieszkańcom i Tymkowi. Chce ponownego meczu, tym razem jednak stawką jest miasteczko. Rozgrywka ma się odbyć się na prawdziwej murawie, z realnymi graczami. Chłopak podejmie się wyzwania, ale czy i teraz uda mu się zwyciężyć?
„Piłkarzyki rozrabiają” to naprawdę udany film animowany. Bohaterowie są świetnie zarysowani. Każdy ma szczególne cechy charakteru. Zośka jest stanowcza, ale i wspierająca. Tymek nieśmiały, ale przy Zośce i chłopakach nabierający rozpędu. Piłkarzyki – to cały poemat. Lewinio – urodzony lider drużyny, zawsze pewny siebie, może poza sytuacjami damsko-męskimi... Bonio – lokowany modniś, który wierzy, że jest najlepszym strzelcem na świecie. Co ciekawe nawet utrata jego afro prowadzi go do odkrycia kolejnego talentu. Lecio, z fryzurą à la słoweński wojownik, ma nieustannie ostatnie zdanie. A właściwie zdania. Każdą sytuację potrafi spuentować, cóż z tego, że nie zawsze jego towarzysze dokładnie wiedzą o co mu chodzi. Mądrość tradycji przeplata z new agem i czymkolwiek innym, co mu przyjdzie do głowy. To tylko główny trzon drużyny, w której każdy ma swoje miejsce. Żeby nie było tak jednostronnie na swojej drodze spotykają także Liso, który jest kapitanem drużyny przeciwników ze stołu. Przez niego Lewinio będzie musiał nie raz zmienić swoje zdanie na temat drużyny Buraczanej, ups – Szkarłatnej, która przecież wielokrotnie przegrywała. Jednak bez niej żaden z meczy by się nie odbył.
Choć wiemy, że oglądamy bajkę, to jest to miła bajka. Pokazuje różne wartości w sposób nienachlany. Miłość, przyjaźń, szacunek dla rodziny i przeciwnika. Także respekt wobec tradycji i bliskości innych ludzi. Popkultura jest tu pokazana z pewnego dystansu. Bardziej jako siła, która nierozsądnie pochłaniana może prowadzić do ogłupienia i wyjałowienia. Kosmos pojawia się po latach jako człowiek o sławie medialnej i olbrzymim majątku. Chociaż ma luksusową posiadłość oraz niezliczoną ilość drogich urządzeń, nie pomaga mu to w byciu porządnym człowiekiem. Ot, stare prawdy, jakich wiele. Są one jednak tak wplecione w całą opowieść, że oglądamy film z przyjemnością. Dodatkową gratką jest znakomity dubbing, dowcipne dialogi i wartka akcja. A dla dorosłych fanów piłki są również takie smaczki, jak komentowanie meczu głównych bohaterów przez Dariusza Szpakowskiego.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
„Piłkarzyki rozrabiają czyli wielka liga małych mistrzów”, reż. Juan Jose Campanella, Argentyna, Hiszpania, 2013, dystrybucja VUE Movie Distribution
W Polsce w kinach od 31.01.2014
Komentarze