Poddaj się refleksji, czyli jak zmienić obraz siebie

Zacznij pracować nad sobą.
„Jak żyć?” – zadajesz sobie to pytanie już setny raz. Męczą Cię inni, męczy Cię świat dookoła. Może nie będzie to nic nadzwyczajnego, co teraz powiem, ale…

uśmiechnij się, przeczytaj ten artykuł i zacznij patrzeć na świat z innego punktu widzenia. Takiego bardziej kolorowego.

Jakim cię widzą, takim cię piszą
Prawda to stara jak świat. Można powiedzieć: „Ameryki nie odkryłaś, dziewczę”. Jak najbardziej. Ale skoro wszyscy o tym wiemy, to dlaczego dziwimy się na wieść, że jesteśmy tacy, śmiacy, owacy? Mówimy, że niby nas to nie interesuje, jednak bywa, że zastanawiamy się skąd wzięła się dana łatka. I w końcu dochodzi do pytania: czy ja naprawdę taki/taka jestem? W najgorszym przypadku dochodzi do mechanizmu samospełniającego się proroctwa. Najczęściej u osób z małą odpornością na stres, u osób wrażliwych, u osób, którym brakuje wsparcia. Mechanizm ten wygląda tak:

Jest sobie, dajmy na to, Kubuś. Kubuś ma 11 lat. Jest dobrym uczniem i uczynnym dzieckiem. Kiedyś kolega ukradł mu jego ukochane korki, na których zakup czekał całe lato. Nie dość, że ukradł to jeszcze zniszczył, z premedytacją. Bo Kuby w klasie dzieci nie lubią. Nie ma telefonu dotykowego, nie ma Facebooka, nie ma, nie ma, nie ma… W Kubie wybuchła rozpacz. Gorycz. Ból. Później obudziła się w nim chęć zemsty, agresja. Pobił kolegę. Jak to zazwyczaj w szkole bywa - podniesiono krzyk. Dramat. Wzorowy uczeń pobił kolegę. To doprowadziło do fali kłótni: z nauczycielami i kolegami z klasy. Każdy przecież lubił kolegę-złodzieja. W Kubie złość ogasła, ale pojawił przeogromny smutek i pretensje do całego świata. Wówczas przypięto mu łatkę samotnika i dziecka o wybuchowym charakterze. W rzeczywistości Kuba taki nie był, ale wszyscy widzieli to co widzieć chcieli i mimowolnie Kuba naprawdę stał się samotnikiem.

Nie dajmy sobie wmówić niczego. Każdy z nas jest wartościowy.

Z biegiem czasu nauczyłam się tego, że to od siebie powinno wymagać się najwięcej. Należy dbać o swój wizerunek. W związku z tym mogę podpowiedzieć co zrobić, aby ludzie postrzegali Ciebie tak, jak tego chcesz.

Stephen Covey opisał 7 nawyków skutecznego działania – gorąco polecam tę książkę chcącym rozwinąć się i doznać wewnętrznej przemiany. W 5 rozdziale o nazwie „Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumiany” autor wskazuje ogromną rolę umiejętności słuchania i bycia osobą szczerą. Szczerość to nie tylko prawdomówność, ale i brak hipokryzji. Ludzie będą nas uważali za osoby niegodne zaufania, jeśli będziemy wysyłać im sprzeczne sygnały. Buduj racjonalny, logiczny i prawdziwy obraz siebie. Nie postępuj wbrew sobie i nie zmuszaj się do czegoś ze względu na chęć zaimponowania komuś. Ludzie kochają Cię za to jaki jesteś, a nie za to jaki chcesz być. Owszem, naprawiaj swoje błędy, staraj się być lepszym człowiekiem, ale nigdy PRZENIGDY nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Doprowadzi to do zawierania nieowocnych znajomości, ale i dodatkowo do braku samospełnienia. Mówisz jedno, robisz drugie? Uszy i oczy drugiego człowieka są wyczulone niczym radar – nawet nie wiesz jak bardzo. Postępuj zgodnie ze swoimi przekonaniami, a gwarantuję, że znajdziesz prawdziwą przyjaźń. Nie mówię, że wszyscy będą Cię lubić. Nie ma takiej osoby, która dogodziłaby wszystkim. Im większym indywidualistą jesteś, tym częściej będziesz spotykał złowrogie spojrzenia. Nie przejmuj się. Jesteś cudowny taki jaki jesteś i znajdą się osoby, które Cię szczerze pokochają.

Wymaluj siebie
Frida Kahlo, Wyspiański, da Vinci. Każda z tych osób zajmowała się malarstwem i stworzyła autoportret. Każdy z nich był wyjątkowy i inny. Na pewno ze względu na epokę jaką malarz reprezentował, ale również dzięki niezbywalnemu prawu artystów – prawu wyrażania się w sztuce. Ich dzieła odzwierciedlały nie tylko ich wygląd, ale też to, co działo się w ich wnętrzu. Dobór barw, granie cieniami czy używanie symboliki.

Zwłaszcza w obrazach Fridy możemy zauważyć jak silnie nacechowana jest jej sztuka wątkami autobiograficznymi. Na przykład obraz „Złamana kolumna”  odnosi się do wypadku komunikacyjnego, w którym artystka otarła się o śmierć i już do końca życia nosiła brzemię powypadkowe. Waląca się kolumna to jej zniszczony kręgosłup, gwoździe – ból. Na jej twarzy widać łzy, cierpienie.

Czasem każdy z nas powinien zastanowić się, co namalowałby w swoim autoportrecie używając swoistej symboliki.

Żyjemy z dnia na dzień, w pochłaniającym nasze życie biegu. Bezrefleksyjność, brak samospełnienia, aż w końcu gorycz poprzetykana pytaniami: „Dlaczego moje życie tak wygląda?”. Chcesz coś zmienić? Zacznij od wymalowania siebie. Jeśli nie chcesz robić tego na kartce, zrób to w swojej głowie. Zastanów się dlaczego jesteś dziś taką osobą a nie inną, co cię uwarunkowało. Co Cię boli, a co weseli? Kiedy odpowiesz sobie na te pytania pomyśl czy dobrze Ci ze sobą. Jest to klucz do zmiany lub do zaakceptowania siebie i życia w zgodzie ze swoją naturą.

Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat