Podejrzenie fałszerstwa wyborczego w Szwecji. W tle kandydat, 648 głosów i gotówka dla wyborców

Podejrzenie nieprawidłowości wyborczych w Szwecji. Policja bada m.in. rozdawanie kart z zaznaczonym kandydatem i gotówki. Sprawa dotyczy Mohameda Abdukardira Alego.
Szwedzka policja bada możliwe nieprawidłowości podczas wyborów w Borlänge. Śledztwo dotyczy m.in. kart wyborczych z wcześniej zaznaczonym nazwiskiem kandydata, przewożenia wyborców do lokali oraz gotówki przekazywanej części osób. Mohamed Abdukardir Ali, który dzięki 648 głosom preferencyjnym dostał się do parlamentu, zapewnia, że nie miał z tym nic wspólnego.

Sprawa, która w ostatnich dniach zaczęła również krążyć po polskich mediach społecznościowych, rzeczywiście ma swoje źródło w Szwecji. Nie oznacza to jednak, że fałszerstwo wyborcze zostało już udowodnione. Postępowanie nadal trwa, a sam Mohamed Abdukardir Ali nie jest obecnie podejrzany o popełnienie przestępstwa.

Z dziewiątego miejsca prosto do parlamentu

30-letni Mohamed Abdukardir Ali startował z listy szwedzkiej Partii Lewicy, Vänsterpartiet, w okręgu Dalarna. Na liście wyborczej zajmował dopiero dziewiątą pozycję.

Sytuację zmieniło 648 głosów preferencyjnych oddanych bezpośrednio na niego. Dzięki nim wyprzedził kandydatów znajdujących się wyżej na liście i zdobył mandat w Riksdagu, czyli szwedzkim parlamencie.

Wkrótce po wyborach pojawiły się jednak informacje o możliwych nieprawidłowościach związanych z kampanią w Borlänge.

Policja miała obserwować podejrzane działania

Jak informuje publiczny nadawca SVT, sprawa rozpoczęła się od anonimowego zgłoszenia. Policja podjęła działania obserwacyjne wobec wskazanych osób.

Według informacji SVT funkcjonariusze mieli obserwować samochody przewożące wyborców do lokali wyborczych oraz osoby posiadające karty Vänsterpartiet, na których nazwisko konkretnego kandydata było już wcześniej zaznaczone. Tak przygotowane karty miały być następnie proponowane wyborcom.

Szwedzkie media informowały także o zarejestrowanych wypłatach gotówki z bankomatu. Według źródeł cytowanych przez SVT ta sama osoba miała później rozdawać zarówno pieniądze, jak i karty wyborcze.

Nie ustalono jednak, za co dokładnie przekazywano pieniądze. Sam fakt przekazania gotówki nie oznacza więc jeszcze, że była ona zapłatą za oddanie głosu.

Śledztwo najpierw umorzono, później je wznowiono

Materiały dotyczące sprawy trafiły 1 września do szwedzkiej jednostki zajmującej się przestępstwami korupcyjnymi.

Początkowo dochodzenie dotyczące niedozwolonego wpływania na głosowanie zostało umorzone z powodu niewystarczających dowodów. Po wyborach pojawiły się jednak nowe informacje i postępowanie zostało wznowione.

Według informacji SVT w postępowaniu pojawiają się trzy osoby. Jednocześnie żadna z nich nie została dotychczas formalnie powiadomiona o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Mohamed Ali: „Byłem w szoku”

Sam polityk zdecydowanie zaprzecza, aby brał udział w jakichkolwiek nielegalnych działaniach.

W rozmowie z SVT mówił, że informacje o śledztwie były dla niego szokiem i podkreślał, że nie zrobił niczego niezgodnego z prawem.

27 września opublikował kolejne oświadczenie. Napisał, że medialne doniesienia były dla niego trudne zarówno osobiście, jak i politycznie. Zaapelował, aby przed wyciąganiem wniosków poczekać na fakty i wyniki postępowania.

Polityk zwrócił również uwagę, że część dyskusji zaczęła dotyczyć jego pochodzenia. Jego zdaniem może to prowadzić do sytuacji, w której udział osób wywodzących się z mniejszości w życiu politycznym będzie oceniany według innych kryteriów.

Dwa tygodnie przerwy, ale nie rezygnacja z mandatu

Vänsterpartiet poinformowała wcześniej, że Ali zrobi przerwę od wykonywania obowiązków parlamentarzysty z powodu trwającego postępowania.

Sam zainteresowany doprecyzował jednak 27 września, że poprosił o dwa tygodnie wolnego. Podkreślił, że nie rezygnuje z mandatu i że jego decyzja nie powinna być traktowana jako przyznanie się do winy. Zapowiedział powrót do pracy parlamentarnej po zakończeniu urlopu.

Czy w Szwecji mogą powtórzyć wybory?

To właśnie ten element historii zaczyna wywoływać największe emocje w mediach społecznościowych. W viralowych nagraniach można spotkać sugestie, że potwierdzenie nieprawidłowości mogłoby doprowadzić do ponownego głosowania.

Taki scenariusz jest prawnie możliwy, ale nie następuje automatycznie po stwierdzeniu jakiegokolwiek naruszenia.

Szwedzka ordynacja wyborcza przewiduje możliwość unieważnienia wyborów w danym okręgu i zarządzenia ponownego głosowania m.in. wtedy, gdy ktoś niedozwolonymi metodami wpływał na przebieg wyborów. Kluczowy jest jednak dodatkowy warunek: musi istnieć uzasadniona podstawa, by uznać, że nieprawidłowości mogły wpłynąć na wynik. Jeśli problem można naprawić w mniej daleko idący sposób, przepisy przewidują także taką możliwość.

O ewentualnym ponownym głosowaniu nie decydują więc ani media, ani policja prowadząca śledztwo. Sprawę wyniku wyborów rozpatruje szwedzka Valprövningsnämnden, czyli komisja zajmująca się odwołaniami dotyczącymi wyborów

Viral mówi o „fałszerstwie”. Na razie istnieje podejrzenie

Nagranie krążące w polskich mediach społecznościowych opiera się więc na prawdziwej historii, ale niezwykle ważne jest jedno rozróżnienie.

Szwedzkie organy badają podejrzenie nielegalnego wpływania na głosowanie. Nie ma obecnie prawomocnego ustalenia, że doszło do fałszerstwa wyborczego, ani że Mohamed Abdukardir Ali uczestniczył w przestępstwie.

Sprawa jest jednak traktowana poważnie, ponieważ dotyczy jednego z podstawowych elementów demokratycznych wyborów - swobody podejmowania decyzji przez wyborcę.

Dalsze kroki będą zależały przede wszystkim od tego, co ustalą policja i prokuratura oraz czy ewentualne stwierdzone nieprawidłowości mogły rzeczywiście wpłynąć na wynik wyborów w okręgu Dalarna.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat