Podjadanie ze stresu a rozregulowany zegar biologiczny

Wieczorne podjadanie nie zawsze oznacza brak silnej woli. Stres, niedobór snu i rozregulowany rytm dobowy wpływają na hormony głodu, poziom cukru i potrzebę szybkiej nagrody.
Znasz to uczucie, gdy dom cichnie, a Ty, zamiast iść spać, lądujesz przed lodówką? Szukasz czegoś chrupkiego lub słodkiego, chociaż fizycznie wcale nie czujesz głodu. Zrzucamy to zazwyczaj na karb braku silnej woli. A prawda jest taka, że wieczorne podjadanie to krzyk zmęczonego układu nerwowego.

Chemia zmęczenia i głód dopaminy

Współczesny dzień rzadko daje nam przestrzeń na naturalne rozładowanie napięcia. Od rana działamy w trybie awaryjnym, a kiedy zapada zmrok, poziom stresu powinien zacząć spadać. Jeśli jednak nasz rytm dobowy jest rozregulowany, ten mechanizm zawodzi.

Wyczerpany mózg domaga się szybkiego paliwa. Najprostszą drogą do ukojenia staje się glukoza, która daje natychmiastowy zastrzyk dopaminy, znieczulając poczucie przebodźcowania.

Kiedy hormony grają w innej drużynie

Za nocne wizyty w kuchni odpowiada biologia. Chroniczny brak snu dosłownie demoluje naszą gospodarkę hormonalną:

  • Wzrost greliny: hormon odpowiedzialny za odczuwanie głodu szybuje ostro w górę.
  • Spadek leptyny: hormon sygnałowy, który mówi nam „stop, jestem najedzona”, wyłącza się.
  • Rozchwiana glukoza: nieregularne posiłki w ciągu dnia gwarantują wieczorny, wilczy apetyt.


Niewyspany i przebodźcowany organizm dosłownie domaga się większej liczby kalorii, szukając energii tam, gdzie najłatwiej ją zdobyć.

Jak przerwać to błędne koło bez biczowania się

Zamiast po raz kolejny wpisywać na listę zakazów hasło „nigdy więcej”, warto zmienić perspektywę i zadbać o siebie od strony fizjologicznej:

  • Jedz regularnie za dnia: stabilny poziom cukru to najlepsza tarcza przeciwko wieczornym napadom.
  • Zadaj sobie pytanie: zanim otworzysz szafkę, sprawdź, czy to żołądek domaga się jedzenia, czy może Twoja głowa potrzebuje po prostu odpoczynku.
  • Wprowadź rytuał wyciszenia: ciepła kąpiel, książka albo odłożenie telefonu dają układowi nerwowemu sygnał, że czas na sen, a nie na trawienie.


Twoje ciało nie próbuje Cię sabotować. Ono po prostu desperacko szuka sposobu, żeby poczuć się bezpiecznie w świecie, który ani na moment nie zwalnia tempa.

Daria Konieczna

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat