Polak wśród świątecznych tradycji

Polak wśród świątecznych tradycji.




Istnieje kilka czynników wpływających na postrzeganie Bożego Narodzenia. Po pierwsze wymienić należy wiek. To właśnie od tego, ile mamy lat, zależy generalnie, jak odnosimy się do nowoczesnej mody kojarzenia świąt bardziej z choinkowymi ozdobami niż z religią chrześcijan. Na pewno starsze osoby cenią sobie spędzanie świąt w gronie rodziny, przyjaciół i bliskich, przy suto zastawionym stole wigilijnym, na którym tradycyjnie znaleźć można dwanaście pysznych potraw. Kto, jak nie oni, pamięta, by przy świątecznym stole pozostawić jedno puste miejsce na wypadek zjawienia się niezapowiedzianego gościa? Kto dba o to, by pod świątecznym obrusem nie zabrakło sianka, symbolu wydarzeń sprzed ponad dwóch tysięcy lat? Ten obraz jest rzeczywiście niesamowity, nie da się ukryć, że to co najcenniejsze w naszej polskiej tradycji powinno być pielęgnowane.

Młodzi ludzie podchodzą do tradycji raczej z dystansem. Koniec roku kojarzy im się bardziej z zabawą sylwestrową, niż z katolickimi obrzędami i tradycjami rodzinnymi. Poza tym siłą rzeczy, to właśnie osoby młode ulegają największemu wpływowi mediów i amerykanizacji świąt, to właśnie oni są odbiorcami sloganów promocyjnych i akcji marketingowych producentów odzieży, produktów spożywczych, zabawek etc. Dziecko XXI wieku nie będzie zadowolone z pudełka klocków „Lego”, których układanie kiedyś nawet dla mnie-  dziewczyny był niezwykłą frajdą. Takie dziecko będzie oczekiwało nowej gry PlayStation i na pewno rodzic będzie musiał się nieźle nagimnastykować, żeby rzeczywiście móc mu to zapewnić.

Właśnie w tym miejscu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt postrzegania świąt, a mianowicie finanse. Niestety, nie każdego stać na to, żeby realizować zachcianki swoich dzieci lub choćby przygotować prawdziwą wigilijną ucztę. Zwykle właśnie ten czynnik sprawia, że ludzie, których nie stać na wszystkie świąteczne „cudowności” świata , potrafią przeżywać Boże Narodzenie w spokoju, pośród kolęd i bliskich.

Z drugiej strony znów pojawiają się osoby, które stać na dosłownie wszystko, albo przynajmniej na to, by na czas świąt wyruszyć do ciepłych krajów i zamiast karpia przegryzać krewetki. Takie osoby ewidentnie nie są związane z Polską tradycją obchodzenia świąt, co nie znaczy, że jest to zła forma. Każdy przecież ma prawo do tego, by decydować kiedy jest mu dobrze, nie każdy musi czuć magię Bożego Narodzenia w obliczu choinki udekorowanej bombkami.

W moim przekonaniu, w przeciągu zaledwie kilku ostatnich lat, spojrzenie Polaków na święta, tradycje, spotkania z bliskimi, wspólne kolędowanie – mocno utraciły na znaczeniu. Pewnie z jednej strony to źle, ale z kolei niestety bezpośrednio wiąże się to z naszym rozwojem, zmianą wartości i priorytetów. Nie da się ukryć, że cywilizacja wkroczyła w sferę religijności i odwrotnie, co spowodowało, że już nie wybieramy się tak chętnie na pasterkę i zamiast tego wolimy posiedzieć w domu przy lampce wina. Często święta spędzamy też w nowych miejscach. Zapewne duże znaczenie w całym procesie związanym z obchodzeniem i kultywowaniem świąt ma Kościół, od którego rzesze wiernych odeszły ze względu na konserwatywność tej instytucji. Nieuchronnym jest fakt, że świat się zmienia, a wraz z nim zmieniamy się my. Ważne, byśmy na co dzień potrafili zauważać rzeczy piękne i ważne, potrafili się nimi cieszyć i doceniać to, że Święta Bożego Narodzenia takie czy inne – są i możemy w nich uczestniczyć.

Anna Kafel
(anna.kafel@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat