Tak wysoka liczba rzeczywiście pojawiła się w komunikatach dotyczących policyjnej akcji. Problem polega na tym, że viral zestawia ze sobą dwie zupełnie różne wartości.
W październiku 2026 roku policja rozpoczęła wzmożone działania związane z bezpieczeństwem dzieci, młodzieży i pracowników placówek oświatowych.
Według danych przekazanych 14 października od początku akcji funkcjonariusze przeprowadzili blisko 138 tys. kontroli placówek oświatowych.
Do godziny 6 rano tego dnia odnotowano również 472 zdarzenia, w których policjanci prowadzili czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego. Zatrzymano 183 osoby.
Jeszcze dzień wcześniej liczba kontroli wynosiła około 108 tysięcy.
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsza różnica.
Liczba 138 tys. odnosi się do przeprowadzonych kontroli, a nie do liczby różnych szkół odwiedzonych przez funkcjonariuszy.
Ta sama placówka mogła zostać objęta działaniami wielokrotnie. Policjanci mogli pojawiać się przy jednej szkole kolejnego dnia, prowadzić patrol w jej otoczeniu czy ponownie sprawdzać sytuację w związku z konkretnym zgłoszeniem.
Jeżeli jedna szkoła została sprawdzona pięć razy, w statystyce oznacza to pięć kontroli, a nie pięć różnych szkół.
Dlatego zestawianie 138 tys. kontroli z liczbą istniejących szkół i wyciąganie wniosku, że dane policji są niemożliwe, jest błędne.
Tu również sprawa nie jest tak prosta, jak sugeruje internetowa grafika.
Liczba szkół zależy od tego, jakie typy placówek uwzględnimy. GUS podawał dla roku szkolnego 2024/2025 około 14 tys. szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży oraz blisko 7 tys. szkół ponadpodstawowych.
Do systemu dochodzą jednak także między innymi szkoły policealne czy inne rodzaje placówek oświatowych.
Jeszcze szerszą kategorią są "placówki oświatowe". Nie jest ona równoznaczna wyłącznie ze szkołami podstawowymi i ponadpodstawowymi.
Dlatego samo hasło "w Polsce jest tylko 23 100 szkół" bez wyjaśnienia metodologii również nie daje pełnego obrazu.
Wzmożone działania rozpoczęto po serii poważnych zdarzeń oraz gróźb związanych ze szkołami.
Policja nie ograniczała się do fizycznej obecności funkcjonariuszy przy placówkach. Mundurowi całodobowo monitorowali również internet i reagowali na informacje mogące wskazywać na planowanie przemocy lub inne zagrożenia.
Każdy niepokojący sygnał miał być weryfikowany.
Liczba 138 tys. nie została więc wymyślona. Pochodzi z danych dotyczących rzeczywistych działań policji.
Myląca jest natomiast sugestia, że policja twierdziła, iż istnieje albo skontrolowała 138 tys. różnych szkół.
To klasyczny przykład informacji, w której prawdziwa liczba zostaje wyrwana z kontekstu.
Policja przeprowadziła blisko 138 tys. kontroli placówek oświatowych. Nie oznacza to, że w Polsce istnieje 138 tys. szkół ani że funkcjonariusze odwiedzili 138 tys. różnych placówek.
I właśnie jedno słowo - "kontrole" - całkowicie zmienia znaczenie tej historii.
PMP
Komentarze