Policjanci mieli zgwałcić skazanego za gwałt na niemowlęciu. Szokująca sprawa ze Szczecina

Dwaj policjanci ze Szczecina są podejrzani o zgwałcenie zatrzymanego skazanego później za gwałt na niemowlęciu. Funkcjonariusze zostali zawieszeni, a sprawę bada prokuratura.
Dwaj funkcjonariusze szczecińskiej policji są podejrzani o przekroczenie uprawnień, a według ustaleń mediów także o zgwałcenie zatrzymanego przy użyciu pałki służbowej. Pokrzywdzonym miał być mężczyzna skazany później na 20 lat więzienia za zgwałcenie 9-miesięcznej dziewczynki. Policjanci zostali zawieszeni, ale sąd miał już dwukrotnie uznać materiał dowodowy za niewystarczający do ich tymczasowego aresztowania.

Wszystko miało wydarzyć się na komisariacie

Sprawa dotyczy dwóch policjantów z komisariatu Szczecin-Pogodno. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie potwierdza, że wobec funkcjonariuszy prowadzone jest postępowanie dotyczące między innymi podejrzenia przekroczenia uprawnień.

  • Mogę potwierdzić jedynie, że obecnie toczy się postępowanie wobec dwóch funkcjonariuszy. Sprawa dotyczy art. 231 oraz innych - przekazała Onetowi prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Śledczy nie ujawnili oficjalnie wszystkich zarzutów. Według informacji Onetu i Wirtualnej Polski w sprawie ma jednak pojawiać się również art. 197 Kodeksu karnego, dotyczący zgwałcenia lub doprowadzenia innej osoby do czynności seksualnej.

Zatrzymany twierdzi, że został zgwałcony pałką

Według ustaleń Wirtualnej Polski do zdarzenia miało dojść w sierpniu 2024 roku, kilka godzin po zatrzymaniu mężczyzny.

Skazany twierdzi, że dwóch funkcjonariuszy pobiło go, a następnie dopuściło się wobec niego przemocy seksualnej z użyciem pałki służbowej. Do zdarzenia miało dojść w pomieszczeniu komisariatu, które nie było objęte monitoringiem. Są to jednak zarzuty badane w postępowaniu, a nie prawomocnie ustalone fakty.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa miało trafić do prokuratury pod koniec 2025 roku. W czerwcu 2026 roku funkcjonariuszom przedstawiono zarzuty.

Kim jest mężczyzna, którego policjanci mieli skrzywdzić?

Sprawa budzi szczególnie silne emocje ze względu na przestępstwo, za które zatrzymany został później skazany.

Pod koniec sierpnia 2024 roku w Szczecinie 9-miesięczna dziewczynka została przewieziona do szpitala z obrażeniami wskazującymi na wykorzystanie seksualne. Dziecko pozostawało wcześniej pod opieką partnera swojej matki. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

W grudniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał go na 20 lat pozbawienia wolności. Orzeczono również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zakaz wykonywania zajęć związanych z opieką nad małoletnimi przez 15 lat.

Dziecko przeżyło i, według późniejszych informacji medialnych, wróciło do zdrowia.

Policjanci zostali zawieszeni

Po postawieniu zarzutów obaj funkcjonariusze zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych. Początkowo zastosowano wobec nich tymczasowy areszt, jednak po zażaleniu środek ten został uchylony. Policjanci pozostają pod dozorem.

Wirtualna Polska podaje ponadto, że sąd dwukrotnie nie zgodził się na ich tymczasowe aresztowanie. Według portalu jednym z kluczowych problemów dla prokuratury ma być materiał dowodowy, którego ważnym elementem są zeznania samego skazanego.

To istotne zastrzeżenie, ponieważ przedstawienie zarzutów nie oznacza uznania policjantów za winnych. O ich odpowiedzialności może zdecydować dopiero sąd.

Samosąd nie może zastępować wymiaru sprawiedliwości

Historia wywołuje ogromne emocje. Przestępstwo dokonane na 9-miesięcznym dziecku należy do czynów szczególnie drastycznych. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady państwa prawa: osoba zatrzymana pozostaje pod ochroną prawa, niezależnie od tego, o jak potworne przestępstwo jest podejrzewana.

Rolą policjantów jest zatrzymanie podejrzanego, zabezpieczenie dowodów i przekazanie sprawy prokuraturze oraz sądowi. Funkcjonariusz nie może sam wymierzać kary.

Właśnie dlatego ustalenie, co rzeczywiście wydarzyło się na szczecińskim komisariacie, ma znaczenie wykraczające poza los dwóch policjantów i jednego skazanego.

Jeżeli zarzuty zostałyby potwierdzone, oznaczałoby to wyjątkowo poważne naruszenie prawa przez osoby zobowiązane do jego przestrzegania. Jeśli natomiast materiał dowodowy nie potwierdzi relacji skazanego, funkcjonariusze nie mogą być traktowani jak sprawcy wyłącznie na podstawie medialnych doniesień.

Na razie postępowanie trwa, a ostatecznych ustaleń w tej sprawie nie ma.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat