Polskie gotowanie na angielskiej arenie

Ugotowani - sezon 4, odcinek 12.
Wyjechali do Londynu, by całkowicie zmienić swoje życia. Dawniej gotowali dla przyjemności, by teraz ugotować konkurencję!

Paweł
Pierwszy gospodarz londyńskiego odcinka „Ugotowanych” to były mieszkaniec Warszawy, który Polskę opuścił w 2006 roku. W Anglii zakochał się będąc na wycieczce. Postanowił, że tam właśnie zamieszka i zaczął szukać nowej pracy. CV rozsyłał jeszcze będąc w Polsce. Marzenie spełnił dość szybko – przeniósł się na zerowy południk i rozpoczął karierę analityka finansowego, choć początkowo pragnął grać w komediach. Z racji, iż jedną z jego pasji jest gotowanie, zgłosił się do programu, by ugotować współzawodników. Przygotował dla nich Południowe tapas, Włoską robotę i Przysmak Hemingwaya. W ramach atrakcji zaproponował zabawę rodem z festynu, czyli tworzenie różnych kształtów z podłużnych, wielokolorowych balonów. Niestety, uzyskał tylko 21 punktów i zajął trzecie miejsce.

Marzena

Kobieta w stu procentach spełniona życiowo. Do Anglii przyjechała ponad dwadzieścia lat temu. Ma swój dom, kochającego partnera oraz dwójkę dorosłych synów, z których jeden jest lekarzem, drugi biologiem. Marzena zajmuje się fryzjerstwem, przy czym jest także stylistką i pomaga dobrać swym klientkom odpowiedni makijaż, kolor i kształt włosów, brwi,… Po godzinach rzeźbi i pisze wiersze. Dla swych gości przygotowała polskie menu, jako że jest przywiązana do ojczyzny, serwując Śledzie w gondolach, Romans świnki ze śliwką i Jak makiem zasiał. Deser wydawał się przepiękny, choć smakowo nie przebił propozycji Pawła. Gospodyni, w ramach atrakcji, zafundowała mały wieczorek poetycki, który nie został odebrany pozytywnie przez wszystkich uczestników. Napoje podała w polskim krysztale, za co z kolei ja dałabym jej minus. Menu Marzeny zostało porównane do imienin ciotki, w związku z czym otrzymała najmniej, bo 19 punktów. Na tle całości programu to dużo, na tle odcinka niewiele.

Michał

Michał skoczył na głęboką wodę. Do Anglii przybył 6 lat temu. Choć z zawodu jest informatykiem, zaczynał od prac w ogrodzie. Później los się do niego uśmiechnął i udało mu się założyć kancelarię prawną. Udowodnił, że Polak w Anglii nie musi ograniczać się do pracy na budowie, przy taśmie produkcyjnej czy imać innej, fizycznej pracy. Uważał, że gotuje bardzo dobrze i to zmotywowało go do wystąpienia w „Ugotowanych”. Dla gości, na przepięknej, nowoczesnej zastawie, przygotował Dryfującego Japończyka, Wykwintnego z kapelusza oraz Klejnot Sumeru. Jako atrakcję zafundował im mini koncert w wykonaniu dwóch kolegów. Nie znalazła się ani jedna rzecz, na którą goście mogliby narzekać. W związku z tym otrzymał aż 28 punktów, mocno podnosząc poprzeczkę Anicie.

Anita

Ostatnia gospodyni wyraźnie odczuwała presję. Wiedziała, że Michał gotował doskonale, a i cały jego wieczór nie należał do nieudanych. Podczas kolacji mógł jej pomóc zapał i zaciętość, jakie okazała w 2005 roku, kiedy to opuściła Polskę i otworzyła oddział firmy kosmetycznej w Londynie. Początkowo nie szło jej zbyt dobrze, ale nie poddała się. Dziś zatrudnia aż siedemnaście osób, a pieniędzy starcza nie tylko na życie bez wyrzeczeń, ale także wspaniały dom z pięknym, magicznym wręcz ogrodem. Potrawy, podobnie jak Michał, podała na pięknej, choć gorszej niż u poprzednika, zastawie. Także do napoju użyła ciekawych, nowoczesnych kieliszków. W jej menu znalazły się: Krem z dyni piżmowej, Pierś z kaczki i Sernik z ziemniakami. Podobno ludzi dziwi, że do sernika można dodać kartofle. Ja nie czułam się zaskoczona, gdyż jest to jedno z ulubionych ciast mojej mamy. Kiedyś zgłoszę ją do „Ugotowanych”, a wtedy będzie miała szansę pobić deser Anity. Wracając jednak do gospodyni, dla współuczestników przygotowała, w ramach atrakcji, prezenty-pamiątki. Rozdała im bowiem czyste kartki, na których kolorowymi farbkami każdy odbił swoją dłoń. Bardzo ciepłe i sympatyczne zakończenie odcinka. Choć Anicie nie udało się zdobyć pierwszego miejsca, gdyż otrzymała tylko 22 punkty, zafundowała naprawdę dobrą zabawę, stanowiącą wisienkę na torcie dzisiejszego odcinka.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat