Kobiety – mając teoretycznie zagwarantowane te same prawa – nie mają takich samych szans i możliwości. Lepiej wykształcone, rzadziej awansowane, częściej „siedzące” w domu, bez prawa do samostanowienia o swoje seksualności. Na drodze do realizacji ich potencjału stoją stereotypy, wzmacniane przez szkołę, media, kulturę masową, politykę a nawet potoczny język.
O sytuacji i prawach kobiet w Europie, o mechanizmach równościowych i budowaniu solidarności rozmawiały: Magdalena Środa, teoretyczka etyki, filozofka, publicystka, adiunkt w Zakładzie Etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego; Brigitte Grésy, francuska Inspektor Generalna ds. Społecznych odpowiedzialna za prawo równości szans kobiet i mężczyzn; Danuta Hübner, pierwsza polska komisarz Komisji Europejskiej, Przewodnicząca Komisji Rozwoju Regionalneg i Komisji Specjalnej ds. Kryzysu Finansowego, Gospodarczego i Społecznego; Agnieszka Graff, kulturoznawczyni związana z Ośrodkiem Studiów Amerykańskich oraz programem Gender Studies Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wanda Nowicka, Przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, działaczka na rzecz praw człowieka i praw kobiet w kraju oraz na forum międzynarodowym.
O PRAWACH
Demokracja – każdy, zarówno kobieta, jak i mężczyzna cieszą się równą wolnością, równym dostępem do pracy, nauki, władzy i bezpieczeństwa. Polska – kobiety częściej zdobywają wyższe wykształcenie, mniej wykształceni mężczyźni częściej zasiadają w gremiach decyzyjnych. Kiedy Matki-Polki wychowują dzieci, Ojcowie-Polacy rodzielają budżety na stadiony, które zaspokajają sportowe potrzeby mężczyzn. Na żłobki, kulturę i nowoczesną edukację, które zaspokoiłyby więcej niż sportowe potrzeby, więcej niż połowy społeczeństwa, już nie starcza.
O POTENCJALE
Kobiety dobrze pracują. Ale najczęściej, zatrzymywane na stanowiskach sekretarek i asystentek, na jakiegoś mężczyznę. Kobietom też naturalnie przychodzi motywowanie, nagradzanie, tworzenie zespołów i przywództwo. Najczęściej w domowych warunkach, gdzie, przez nikogo nie zatrzymywane, wykorzystują menedżerskie kompetencje, żeby zarządzać rodziną. Tam kumulują się energia i wiedza, która nie ma okazji trafić do nauki, ekonomii, polityki.
O SOLIDARNOŚCI
Uwarunkowania kulturowe, silny wpływ religii i tradycji niejako powołują kobietę do macierzyństwa. Jakieś inne aspiracje wykraczające poza funkcje opiekuńcze? Kobiety sobie poradzą. Zorganizują się. Wezmą sprawy w swoje ręce. Politycy wszystkich kolejnych rządów bezspornie zgadzali się co do tego. Najwyższy czas im to udowodnić.
100 % PŁACY, 50% WŁADZY
Na wstępie panelu profesor Magdalena Środa podkreśliła, że jednym z celów strategicznych Europy jest wyrównanie praw kobiet i mężczyzn. Gender maintreaming leży u podstaw prawa europejskiego. Natomiast Polska jest - niestety - wyjątkiem na mapie Europy, gdyż nie podpisała Karty Praw Podstawowych a Polki nie posiadają praw reprodukcyjnych.
Następnie opiekunka panelu wskazała na trzy istotne kwestie, związane z ważnymi postulatami Kongresu Kobiet. Pierwsza – ustawa kwotowa. Jak podkreśliła prof. Środa - Upadł jeden wielki mit, ze kobiety nie chcą do polityki, że kobiety nie chcą zostać posłankami. Kobiety mają polityczne aspiracje i są w polityce potrzebni. Konieczne jest wprowadzenie systemu suwakowego. Druga - kwestia ekonomiczna, wyrażająca się kongresowym hasłem: „100% płacy, 50% władzy. Równe płace z te sama płacę”. Kobiety zarabiają mniej z różnych względów – bo są inaczej wychowywane, rodzą dzieci, pracują w oparciu o umowy śmieciowe. – Tam gdzie są kobiety, tam jest mniej pieniędzy – zauważyła. Trzecia - kwestia egzystencjalna, związana z losem i sytuacją kobiet, które posiadają potencjał, natomiast społeczeństwo nie daje im szansy na jego wykorzystanie. Problem dotyczy głównie do kobiet 50+ i 60 +.
Jak mawiała Izabela Jaruga-Nowacka: Nie może wygrać drużyna, której połowa siedzi na ławce rezerwowej. Musimy to zmienić! – zakończyła swój wstęp do panelu profesor Magdalena Środa.
PRZYKŁADY FRANCUSKIE
W kolejnej części zabrała głos gościni z Francji, Brigitte Grésy. Jak zauważyła, w Europie mamy do czynienia z podwójną rewolucją – Pierwsza dotyczy rynków pracy. Druga dotyczy edukacji kobiet i dziewcząt. 50% studentów, którzy ukończyli we Francji studia doktoranckie, to kobiety. To duży sukces.
W obszarze prawodawstwa wskazała na konieczność transponowania wszystkich dyrektyw europejskich do krajowych systemów prawnych. Przywołała doświadczenia francuskie dotyczące rozwiązań legislacyjnych (m.in. ustawę gwarantującą udział kobiet na poziomie 40% w zarządach spółek). Natomiast we francuskim parlamencie zasiada obecnie 18 % kobiet, gdyż wszystkie partie wolały płacić kary za nieprzestrzeganie parytetu, niż wpuścić kobiety na listy.
Brigitte Grésy wskazała na cztery główne aspekty nierówności: 1) kobiety mają bardzo trudną sytuację na rynku pracy – 2/3 kobiet ma niskie wynagrodzenie, 2) – kobiety są narażone na przemoc), 3) – kobiety są praktycznie niewidoczne w mediach - 1/3 kobiet, 4) – rodzicielstwo kuleje – 80% prac domowych wykonywanych jest przez kobiety.
Swoje wystąpienie zakończyła apelem: Wciągajmy w nasza walkę mężczyzn, by byli bardziej byli zaangażowani!
PRZYDYMIONE OKULARY POLITYKÓW
Kolejna gościni panelu, Danuta Hübner, zauważyła, że bardzo ważne jest rozmawianie na temat kryzysu, ponieważ niepewność jutra oznacza wyhamowywanie aspiracji. Polacy nie mogą sobie na to pozwolić, gdyż mamy wiele do nadrobienia. To co się dzieje obecnie w UE podważa ideę Europy opartej na solidarności i podważa tkankę zaufania społecznego.
Jak zauważyła premier Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet – Politycy musza zmienić okulary na trochę mniej przydymione. Muszą się wyzbyć uprzedzeń. Muszą zrozumieć równościową kwestię. Potrzebujemy przemiany w życiu politycznym. To jest bardzo, solidna ściana – mur mężczyzn. Potrzebujemy zwartego, wspólnego frontu kobiet, które rusza tyralierą do przodu i w ten mur przywalą.
Swoje wystąpienie na panelu Danuta Hübner zakończyła słowami: Mam apel do przyszłego rządu. Chciałabym, żebyśmy, jako Polska, przyjęli kartę Praw Podstawowych.
Wanda Nowicka mówiła o dyskryminacji kobiet w kontekście ich praw reprodukcyjnych. Jak zauważyła – Wszyscy wiemy, że zakaz aborcji nie ma wpływu na spadek liczny dokonanych aborcji. Ta ustawa powinna być jak najszybciej zmieniona. Panelistka dodała - Tyle razy słyszałam - ciągle o tej aborcji. To nie jest temat na taka scenę, na taka okazję. A kiedy my milczymy, druga strona nie milczy. Musimy wreszcie to prawo odzyskać! Wskazała również na konieczność wprowadzenia edukacji seksualnej, co przełożyłoby się na spadek liczby niechcianych ciąż.
Panel zakończyło wystąpienie Agnieszki Graff, która stwierdziła, że politycy przejęli w debacie publicznej argumenty ruchów kobiecych. Wspomniała, że jeszcze w latach ’90 hasła dotyczące równości pracy i płacy wywoływały rechot na sali sejmowej. Natomiast dzisiaj partia rządząca ma swoich hasłach zapis o równości. Jednocześnie jednak zauważyła – Wielka zmiana lansowana przez polityków to gra pozorów, ściema. Równościowej gadce towarzyszą działania pozorowane. Podała liczne przykłady – pozycje kobiet na listach wyborczych, fiasko ustawy żłobkowej, brak polityki równościowej. Dodała jednocześnie, że polityka równościowa rządu jest pełna uników – głównie ze względu na strach przed reakcją kościoła.
Sesja była w całości tłumaczona na język migowy przez wolontariuszy i wolontariuszki ze Stowarzyszenia Tłumaczy Polskiego Języka Migowego.
Autorka: Anna Pieniążek, Biuro Prasowe Kongresu Kobiet
Fot. Nikodem Szymański
Komentarze