„Powrót do domu” – recenzja

Recenzja książki „Powrót do domu”.
„Powrót do domu”, to już czwarty tom sagi obyczajowej, tym razem osadzony w realiach lat osiemdziesiątych. Czym w tej części zaskoczy na Katarzyna Enerlich, powracająca znów do Domu na Wygonie?

Autorka znowu zaprasza nas do świata czterech kobiet: Stasia, Marianna, Nadzia i Basia tym razem zmagać się będą z realiami stanu wojennego. By mu sprostać, postanawiają zamieszkać razem w domu Stasi w Mrągowie. Taka mini kobieca komuna ma być swoistą oazą w świecie, który po raz kolejny zostaje ogarnięty szaleństwem. W tle opowieści o przyjaźni pojawiają się tym razem komunizm, pierwsze demokratyczne wybory, Okrągły Stół. Enerlich znów pokazuje, że potrafi umiejętnie splatać wątki historyczne z tymi obyczajowymi, tworząc interesującą całość. Mrągowska pisarka pokazuje, nie po raz pierwszy zresztą, jak historia wpływa na życie i codzienność jej bohaterów, tym razem każąc Mariannie angażować się w działalność Solidarności.

„Powrót do domu” może być traktowany jako samodzielna całość, choć nie ukrywam, że znajomość poprzednich tomów znacznie ułatwia lekturę: w takiej sytuacji pojawienie się wątku pierwszej miłości Mariany, czyli leśniczego Jana, nie będzie dla czytelnika/czytelniczki zaskoczeniem. Enerlich ładnie rozgrywa motyw młodzieńczego uczucia, konfrontacji wspomnień z rzeczywistością oraz tego, jak życie weryfikuje dawne wybory.  Nie obędzie się oczywiście bez klasycznych rozterek: czy dawna miłość naprawdę nie przemija, czy zakochani spotkają się po latach, a także, czy w obecnym życiu Marianny jest miejsce na starą/nową miłość?

Szara rzeczywistość, wyzwania rzucane w trakcie zmagań z realiami życia w takim, a nie innym momencie polskiej historii, strata odciskająca się w dojmujący sposób na ludzkiej egzystencji, to wszystko pojawia się w tej niewielkiej objętościowo książce. Enerlich nie waha się przed rzucaniem kłód pod nogi swoich bohaterek, nie oszczędzając ich, ale też traktuje je z dużą czułością, pozwalając także na rozwinięcie się w wiarygodne i wielowymiarowe postaci.

Nie da się ukryć, że w kategorii powieści obyczajowej z dodatkiem wątków historycznych książki Katarzyna Enerlich są solidną marką, gwarantującą przyjemnie spędzony czas z lekturą, która nie obraża inteligencji czytelnika.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Katarzyna Enerlich, „Powrót do domu”, Wydawnictwo MG, Warszawa 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat