Warto zapoznać się z zakresem tej ochrony.
Zgodnie z Art. 33 polskiej konstytucji kobiety i mężczyźni mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Warto przypomnieć, że Polska w 1918 r. jako jeden z pierwszych krajów na świecie przyznała kobietom prawa wyborcze. Obydwie plecie z czasem zrównano także w prawach do kształcenia, zatrudnienia i awansów, wysokości wynagrodzenia za pracę jednakowej wartości, zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń. Konsytucja RP zakazuje także dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (Art. 32) i choć nie wymieniono tutaj konkretnych przykładów ani rodzajów dyskryminacji, to można się domyślać, że w zakres pojęcia dyskryminacji wchodzi również dyskryminacja ze względu na płeć. Kodeks pracy w sposób jasny i wyraźny zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji na tle płci w sferze zatrudnienia. Warto także zaznaczyć, że praktyką zabronioną jest proszenie kobiety przed podjęciem pracy o wykonanie badań ginekologicznych, co jest sprzeczne z Instrukcją nr 53 Ministra Zdrowia z 10 VII 1955 r. w sprawie badań ginekologicznych kobiet wstępujących do pracy (nakazuje ona zakładom służby zdrowia odmowę przeprowadzania badan lekarskich mających potwierdzić, czy kobieta przyjmowana do pracy nie jest przypadkiem w ciąży). Polska ratyfikowała również szereg konwencji międzynarodowych, odnoszących się m.in. do kwestii równouprawnienia na rynku pracy. Są to m.in.: Konwencja w sprawie dyskryminacji w zatrudnieniu, Konwencja w sprawie równych szans i jednakowego traktowania pracowników obu płci, Konwencja ONZ w sprawie eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, Europejska Karta Socjalna.
Jednym z wyjątków od zasady równouprawnienia są tak zwane „przepisy ochronne”. Art. 176 Kodeksu pracy zakazuje zatrudniania kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych dla ich zdrowia. Wykaz tego typu zatrudnień znajduje się w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 września 1996 roku (Dz. U. 96.114.545). Zawody te zostały podzielone na dwie grupy: zabronione dla wszystkich kobiet i zabronione tylko dla kobiet w ciąży i w okresie karmienia. Podejście polskiego ustawodawcy do tzw. prac chronionych odbiega zasadniczo od standardów obowiązujących w tym zakresie w Zachodniej Europie i w Stanach Zjednoczonych. Na Zachodzie utrzymywanie zakazu pracy dla wszystkich kobiet, a nie tylko dla tych, które są w ciąży lub karmią małe dzieci, uważane jest za przejaw dyskryminacji. W Polsce, obecnie obowiązujący wykaz ograniczył wprawdzie liczbę prac niedozwolonych, w porównaniu z przepisami, które obowiązywały do września 1996 r., ale wciąż utrzymano zakazy pracy dla wszystkich kobiet. Kobiety mogą już co prawda pracować w zawodach takich jak kierowca autobusu i ciężarówki, ale wciąż obowiązują je zakazy pracy pod ziemia oraz prac związanych z przenoszeniem i przewożeniem ciężarów.
Rok 2002 przyniósł w Polsce przełom w debacie politycznej, poświęconej tymże zagadnieniom, którego ukoronowaniem było powołanie (nieistniejącego już) urzędu Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, który w latach 2001-2005 odpowiedzialny był za politykę rządu polskiego w zakresie równego statusu kobiet i mężczyzn oraz przeciwdziałającą dyskryminacji z powodu rasy, pochodzenia etnicznego, religii i przekonań, wieku oraz orientacji seksualnej. Biuro Pełnomocnika wydawało opracowania dotyczące polityki antydyskryminacyjnej, a przy Pełnomocniku działała powołana przez niego Rada Konsultacyjna, składająca się głównie z przedstawicieli środowisk kobiecych i mniejszościowych. Pełnomocnik nadawał również wyróżnienia i nagany, zwane Szwedzkimi Okularami Równości i Skierowaniami do Okulisty. Po likwidacji urzędu pełnomocnika zadania dotychczas prowadzone przez pełnomocnika zostały przekazane do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a Polska została jedynym państwem Unii Europejskiej, które nie posiadało przez trzy lata osobnego urzędu odpowiedzialnego za politykę równościową. Na początku marca 2008 premier Donald Tusk zdecydował o przywróceniu stanowiska, tym razem pod nazwą Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania.
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
(agnieszka.bukowczan@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze