Problem size plus, czyli Grycanki na wybiegi
Wydawałoby się, że taki problem dotyczy wszystkich kobiet, ale nie da się ukryć, że rozmiary powyżej 42 jakby pouciekały ze sklepów.
Często się zdarza, że moje pulchniejsze koleżanki przy wejściu do sklepu znanej marki słyszą „Niestety, nie mamy dużych rozmiarów”. Czasem jednak zdarza się, że w sklepie znajdzie się dział XXL – tylko wtedy mieści się gdzieś na końcu sklepu, w zacisznym kąciku (czyli po prostu w najmniej widocznym miejscu). Pełne nadziei podchodzą wtedy do niego, żeby zobaczyć dwa rzędy wieszaków, a na nich kilka sztuk odzieży w większych rozmiarach. Ten problem nie jest obcy także mnie samej: zdarzyło mi się przytyć do rozmiaru 44-46. Jako grubsza osoba wyruszyłam wtedy na rundkę po sklepach. Tam rozmiarówka kończyła się na 42, natomiast w dziale XXL najmniejszy rozmiar to 48. Nie wspomnę już o fasonach znalezionych w dziale XXL… Zadałam sobie wtedy pytanie: co z większymi dziewczynami? Czy jesteśmy skazane na worki, w których wyglądamy na jeszcze grubsze?
Zastanawiam się, dlaczego nie możemy wziąć przykładu ze sklepów w Nowym Jorku lub – nieco bliżej – Londynie. Tam, gdy podejdziemy do wieszaka, mamy przed sobą konkretny model we wszystkich rozmiarach: od XS do XXXL. Agnieszka Czerwińska prowadząca Agencję Modelek NOBODY’S PERFECT, specjalizującą się w modelkach size plus, podkreśla, że rynek modowy w Polsce nie jest w pełni gotowy na prezentację dużych rozmiarów: „Projektanci nie lubią pokazywać swoich ubrań na modelkach XXL, bo nie układają się tak idealnie, jak na modelkach chudych. Łatwiej jest zaprezentować suknię, która nie musi kamuflować ciała, niż taką, która będzie musiała coś ukryć” – opowiada Pani Agnieszka. Zmiana na wybiegach będzie wymagała odmiennego podejścia do sprawy w pracowniach krawieckich. A może sprawa wymaga zmiany myślenia całego społeczeństwa zapatrzonego w piękne, szczupłe dziewczyny?
Wielokrotnie mówi się o negatywnych skutkach wynikających z otyłości. Jednak nie powinno być to powodem dyskryminacji grubszych osób. One również mają prawo czuć się piękne. Jak podkreśla Pani Agnieszka, zadaniem jej agencji NOBODY’S PERFECT nie jest promocja niezdrowego trybu życia i chorobliwej otyłości. Działania agencji raczej mają podkreślać fakt, że nie jesteśmy jednakowi, a przez to piękni. Przykładem takich działań jest pokaz mody we wrocławskiej Remonie. Na wybieg zaproszono wyłączne modelki size plus, w tym Wiktorię Grycan. Może uda się zmienić mentalność Polek i ofertę sklepów dzięki paniom Grycan, które pokazują, że duże rozmiary też mogą być szalenie kobiece.
Natalia Koscińska
(natalia.koscinska@dlaLejdis.pl)
Fot. dlaLejdis.pl
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze