W dyskusji nad metodą biograficzną i jej przydatnością w analizie socjologicznej, rozpoczętej już w początkach XX wieku, podkreśla się zarówno zalety, jak i wady stosowania tego typu materiałów. Wśród zarzutów znajdują się zarówno te, które podważają całą metodę i jej wartość naukową, określając materiały opracowane na jej podstawie jako „anegdotyczno-empiryczne”, czy również takie, które podważają jej podstawowe założenie, wskazując, że dokumenty osobiste mogą być jedynie źródłem poznania subiektywnej świadomości jednostek, a nie poznania struktur społecznych. Inne zarzuty dotyczą niewystarczającej reprezentatywności tej metody oraz braku obiektywności w opisie faktów społecznych przez autorów.
Wśród zalet metody biograficznej wymienia się przede wszystkim możliwość poznania motywacji ludzkich działań, mechanizmów kształtowania się postaw i dążeń jednostek i grup społecznych. Jest to z pewnością metoda, która pozwala zrozumieć procesy przemian wzorów życia, zwyczajów i obyczajów, a przede wszystkim przemian, które dokonują się w świadomości i ich zależności względem struktury społecznej.
O zaletach stosowania metody biograficznej przekonująco wspominał Florian Znaniecki w przedmowie do dzieła Józefa Chałasińskiego, wskazując na człowieka jako na uczestnika rzeczywistości społecznej i w znacznej mierze będącego jej wytworem, „w którym jednostka wzrosła i uczestniczy z całą jego (społecznego świata) złożoną strukturą, z jego tradycjami, wierzeniami i przesądami, jego obyczajami regulującymi stosunki między ludźmi. (…) Wszystko to przejawia się, choć tylko fragmentarycznie, w całokształcie indywidualnych doświadczeń. Z drugiej strony sam osobnik, przez swe postawy wartościujące i dążenia czynne, jest wraz z innymi współtwórcą rzeczywistości społecznej, bierze mniejszy lub większy udział w jej utrzymaniu i przekształceniu, gdyż rzeczywistość społeczna jest niczym innym jak właśnie częściowo uporządkowaną syntezą wielu żyć osobistych i każda indywidualna postawa i dążenie jest realną siłą społeczną”. Uważam, że ta opinia nadal pozostaje najlepszą rekomendacją do wykorzystywania metody biograficznej w badaniach społecznych.
Metodologiczne problemy badań biograficznych są dyskutowane obecnie w nowej perspektywie. Zwraca się uwagę, że problem prawdziwości czy wiarygodności uzyskiwanych materiałów może być ujmowany inaczej niż w badaniach innego typu. Kategorie prawdy i fałszu nie są użyteczne w badaniach biograficznych, ponieważ konstrukcja znaczenia jest zależna od czasu, sytuacji interakcyjnej i zainteresowań uczestników interakcji. Ta sama osoba może dostarczyć wiele wersji biografii – w zależności od tego, w jakim okresie życia je konstruuje i do kogo je adresuje. Te różne rekonstrukcje odnoszą się do jednego i tego samego obiektu – do życia badanej osoby. Czy można zatem powiedzieć, że pewne elementy rekonstrukcji biograficznej są prawdziwe, inne zaś fałszywe?
Innym problemem podnoszonym przez badaczy jest zagadnienie trafności, które da się sprowadzić do pytania: o jakich obiektach badania informują nas dane biograficzne? Jeżeli celem jest uzyskanie wiedzy o sekwencjach zdarzeń typowych dla określonej grupy, to problemy dotyczące dojrzałości badanej osoby, jej pamięci, zainteresowania pozytywnym przedstawieniem siebie i użytej przez nią formy literackiej (np. opowiadania smutne i opowiadanie wesołe) mogą stanowić przyczynę wypaczeń rzeczywistości. Denzin (1970) widzi możliwość kontrolowania źródeł (dokumentów, wywiadów itp.) przez ich triangulację, czyli współrozpatrywanie, oraz analizę z perspektywy różnych aktorów pozostających w związku z badaną osobą. Procedura „ustalania faktów” polega zatem na szukaniu zgodności między różnymi źródłami i perspektywami. To jednak, co liczy się jako „fakty” w grupie badanych, często musi być rekonstruowane przez socjologa. Współcześnie dokumenty osobiste rozumiane jako dokumenty biograficzne ujmuje się najczęściej jako „akty świadomości społecznej”.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze