Puszyste modelki – hot or not?

Modelki XXL, czy moda na otyłość?
Każdy zna Anję Rubik, Kate Moss czy Cindy Crawford. A czy Fluvia Lacerda, Crystal Renn i Agnieszka Czerwińska coś nam mówią? Jeszcze nie. Ale już niedługo o tych modelkach może usłyszeć cały świat.

Wyżej wymienione dziewczyny to nie są zwykłe modelki. To modelki, które ostatnio zawładnęły światem mody XXL. Zaczęły się pokazywać na okładkach czasopism czy na wybiegach, promując swoje rubensowskie kształty. W mediach zagrzmiało, że kończy się era wychudzonych modelek. Ale czy to na pewno prawda?

Szczupłe na wybiegu
Od wielu lat w mediach promuje się dziewczyny bardzo chude. Pisze się, że ideał kobiecości to wymiary 60-90-60, a tak naprawdę jeszcze szczuplejsze. Kobiety, które się w ten kanon nie dopasowały, z góry były skazane na porażkę w świecie modelingu. Przez to zaczęły pojawiać się choroby tj. anoreksja czy bulimia. Trend przesadnej chudości jest wprowadzany od najmłodszych lat. Kiedy spytamy się dziewczynki, kim chce zostać w przyszłości, to odpowie piosenkarką, aktorką albo modelką. I już wtedy zdaje sobie ona sprawę, że jej zdolności to nie wszystko i aby zrobić karierę, musi dobrze wyglądać. Dobrze – czyli nie mieć ani grama tłuszczu.

Od dawna w tych samych mediach kreuje się pogląd, że kobiecość i seksapil nie zależy od naszego wyglądu, a jedynie od pewności siebie, od tego jak wierzymy w swoje ciało i umiejętności. Wszystko zależy od nas samych, więc nie pozostaje nic innego jak zaakceptować siebie. I tak właśnie promują się modelki i agencje poszukujące rozmiaru  XXL.

Puszyste na wybiegu
I tutaj rodzi się kolejne pytanie: czy promowanie modelingu XXL nie jest promowaniem złego trybu życia? Przede wszystkim ma on nauczyć kobiety akceptacji siebie i swojego ciała. Wiele kobiet uważa, że oznacza to, że nie mają się, co przejmować swoimi zbędnymi kilogramami, bo przecież są idealne. Jednak modelki XXL nie zajadają się kilogramami czekolady oraz nie  jedzą codziennie na obiad fast-foodów. Dla nich ten zawód to również wyzwanie.  Przede wszystkim muszą sobie zdawać sprawę z tego, że dodatkowe kilogramy mimo, że w tym wypadku są ich źródłem dochodu, nie są zdrowe.  Wiadomo, najważniejszy jest walor estetyczny, dlatego modelki nie mogą mieć cellulitu. Muszą dbać o swoje ciało, pielęgnować je. Nie chodzi o ćwiczenia odchudzające, ale o takie które rzeźbią ciało i nadają mu seksowny kształt. Agencje modelek XXL podkreślają, że kobiety, które do nich się zgłaszają i chcą zostać modelkami XXL, muszą być przede wszystkim pewne siebie, znać swoją wartość i nie wstydzić się swojego ciała.

Światowe trendy się zmieniają. Modelki już wcale nie muszą być przerażająco chude, ale również nie mogą być otyłe. Puszyste modelki coraz częściej pojawiają się na wybiegach i uświadamiają wielu młodym dziewczynom, że piękno nie równa się chudość, a pewność siebie i akceptacja własnego ciała.

Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat