Realizuj noworoczne postanowienia
Zacząć ćwiczyć, rzucić nieciekawą pracę, przestać palić, pojechać na Karaiby czy nie krzyczeć na dzieci. Niestety – często szybko się zniechęcamy i zapominamy o naszych postanowieniach.
Na początku warto się zastanowić, dlaczego akurat w Nowym Roku chcemy coś zmieniać? Dla wielu data 1 stycznia to symbol. Koniec roku zamyka pewien naturalny cykl, chcemy zapomnieć o tym, co nam nie wyszło w poprzednim roku. Otwieramy się na nowości i mamy chęci do działania. Ale jeśli nie będziemy gotowi na zmianę, żadna data nam nie pomoże. Pamiętajmy, że w końcu mamy na to całe 12 miesięcy, więc być może niektóre nasze marzenia mogą chwilę poczekać. Jeśli jednak koniecznie chcemy już teraz zabrać się za ulepszanie swojego życia, warto dowiedzieć się, jak zrobić to najlepiej.
Po pierwsze: cel
Cel musi być naprawdę ważny. To powinno być coś, czego pragniemy z całego serca i będziemy gotowi na poświęcenia w imię spełnienia naszego marzenia. Jeśli będzie to tylko luźny pomysł, np. „chcę nauczyć się chińskiego, bo to taki śmieszny język” – marne szanse, że dopniemy swego. Cel musi być dla nas ważny, musi być czymś, bez nie wyobrażamy sobie dalszego szczęśliwego. Trzeba dokładnie przemyśleć, w czym nasz cel nam pomoże, co dzięki niemu zyskamy. Pomocna może być też technika wizualizacji, czyli wyobrażania sobie nas samych po zrealizowaniu postanowienia.
Po drugie: realizm
Nie rzucajmy się z motyką na słońce. Trzeba zastanowić się, czy cel jest w ogóle osiągalny – jeśli jesteśmy muzycznym antytalentem, nie zakładajmy, że nauczymy się grać na fortepianie utwory Chopina, a jeśli boimy się pływać, nie marzmy o karierze pływaka. Kiedy ustalimy realny cel, zastanówmy się, na ile etapów powinniśmy rozłożyć proces dążenia do niego. Nie możemy zakładać na przykład, że schudniemy 20 kilo w miesiąc albo jeszcze w tym tygodniu polecimy na Księżyc. Musimy dopasować realne ramy czasowe do wielkości celu, w innym wypadku, załamani niepowodzeniami, zarzucimy nasze postanowienie. Tak bywa właśnie z noworocznymi życzeniami – nie realizujemy ich m.in. właśnie dlatego, że są nieadekwatne do tego, co możemy lub nie potrafimy ich od razu wdrożyć w życie.
Po trzecie: wsparcie
Wsparcie bliskiej osoby przydaje się najbardziej podczas sprawdzania, czy idziemy do przodu. Słowo zachęty i doping pomaga podtrzymać ducha zmiany. Kto może nas wspierać? Może to być specjalna grupa wsparcia (w przypadku poważnych zmian), ale też rodzina, przyjaciele – ludzie, którzy nam kibicują, z którymi możemy porozmawiać i wiemy, że nas nie wyśmieją, nie będą oceniać. Dobrze jest też, jak dwie osoby mają swoje cele i wzajemnie się dopingują lub konkurują ze sobą. Duch rywalizacji pomaga w osiąganiu sukcesów zwłaszcza mężczyznom, ale kobiety też często motywują swoje działania pragnieniem „bycia lepszą” od koleżanki.
Agata Knapek
(agata.knapek@dlalejdis.pl)
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze