Grzech ciężki
Religia chrześcijańska uznaje samobójstwo za grzech ciężki, czyli taki, za który nie otrzymamy rozgrzeszenia. Samobójcy skazują się na wieczne potępienie. Życie to przede wszystkim dar od Boga, którym powinniśmy się cieszyć. Katolicyzm namawia do uwielbiania życia, które jest nam dane, dlatego akt targnięcia się na własne życie, to zdeptanie skarbu, który otrzymaliśmy. Przykazanie Nie zabijaj, należy także interpretować jako zakaz zabijania innych i samego siebie. Drugim ważnym powodem jest przekonanie, iż należąc do wspólnoty ludzi, uśmiercając siebie, sprawimy ból i przykrość innym, jednocześnie naruszając stan naturalnej jedności zgromadzenia społeczeństwa. W tym sensie samobójstwo jest też aktem egoistycznym, gdyż największy ból sprawia się osobom bliskim, zostawiając ich samych z uczuciem niemożności cofnięcia czasu. Trzecim istotnym elementem jest teza, że Bóg ofiarował nam życie i to on nam je odbiera. Nie my decydujemy czy nasze życie ma się zakończyć, czy nie. To pozostaje w gestii Boga. Z uwagi na te kwestie, katolicyzm jasno potępia samobójców, zazwyczaj odmawiając im pochówku w miejscu święconym, czyli na cmentarzu. Ci, którzy targnęli się na własne życie, zasługują na piekło i wieczne męki.
Inne religie podchodzą do kwestii autodestrukcyjnych aktów bardzo podobnie. Prawosławni, tak jak katolicy, uznają samobójstwo za grzech ciężki. Protestanci również potępiają ten czyn, ale ostateczny rozrachunek i decyzję, co do potępienia lub zbawienia duszy, pozostawiają Bogu. Judaizm podchodzi do tej sprawy równie restrykcyjnie co katolicyzm. Jest to czyn potępiany, zgodnie z założeniem, że życie to wielki dar, którego nie można stracić. Wyznawcy judaizmu podkreślają, iż nikt z nas nie posiadł prawa, aby decydować o tym, kto ma umrzeć, a kto nie. Żydzi wręcz zabraniają jakichkolwiek czynności, które mogą przysporzyć człowiekowi bólu lub przybliżyć go do śmierci. W związku z czym eutanazja jest zabroniona. Judaizm uznaje również jedność wszystkich ludzi i całego świata. Wedle tego założenia, niszcząc siebie, niszczymy innych, cały świat. Islam także zabrania samobójstw, uwydatniając fakt, iż życie jest święte i nikt nie ma prawa go naruszyć. Co ciekawe, męczennicy poświęcający swe życie Allahowi, nie są uznawani za samobójców.
Szukanie własnego ja
Hinduzim podchodzi w inny sposób do samobójstwa. Oficjalnie potępia ten czyn. Co ciekawe, aż do dziewiętnastego wieku, wdowy rzucały się w ogień, w którym palono zwłoki męża. Akt ten był ogólnie przyjęty i aprobowany. Hindusi wierzą, iż życie to możliwość osiągnięcia wyższych poziomów świadomości. Samobójstwo jest zatem przerwaniem naturalnego cyklu doskonalenia własnego ja. Według hinduskich wierzeń dusza samobójcy błąka się po świecie, uzupełniając swój brakujący w życiu czas i od nowa kompletując swoje wnętrze. Mimo tego, wiara ta uznaje tak zwane prajopawesa, czyli zagłodzenie się na śmierć. Buddyzm również jest przeciwny samobójstwu, jednak z innych względów niż pozostałe wspomniane religie. Religia ta opiera się na Czterech Szlachetnych Prawdach. Już pierwsza z nich jasno określa stosunek do samobójstwa. Buddyzm uznaje, iż samo życie to ciągłe pasmo cierpienia, a śmierć to jeden z jego podstawowych aspektów. Ponadto taki destrukcyjny akt ma wpływ na tak zwaną karmę, czyli na całokształt naszego ja, którego element odnajdziemy w kolejnym wcieleniu. Dokonując targnięcia się na życie, wpływamy więc na inkarnacje i kolejne odsłony naszego ja.
Chociaż podejścia do samobójstwa są różne, a i same uzasadnienia co do potępienia aktów targnięcia na życie są inne, większość religii potępia samobójców. Bez względu na to, czy splamioną duszę będzie osądzać chrześcijański Bóg czy muzułmański Allah, niestety nad losem samobójców się nie ulituje.
Sylwia Pardej
(sylwia.pardej@dlalejdis.pl)
Komentarze