Rodzic płaci tylko za posiłki. Ale ile naprawdę kosztuje miejsce w klubie dziecięcym w Grudziądzu?

Sprawdzamy, ile naprawdę kosztuje miejsce w klubie dziecięcym w Grudziądzu i kto pokrywa różnicę, gdy rodzic płaci wyłącznie za posiłki.
Ministerstwo Rodziny chwali się, że w odwiedzonym przez ministrę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk Klubie Dziecięcym „Strzemięcin” w Grudziądzu rodzice płacą jedynie za wyżywienie. Sprawdziliśmy jednak, ile naprawdę kosztuje jedno miejsce w tej placówce i kto pokrywa różnicę.

Podczas wizyty w Grudziądzu ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odwiedziła Klub Dziecięcy „Strzemięcin”. W poście Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pojawiła się informacja, że rodzice dzieci uczęszczających do placówki płacą tylko za posiłki, czyli 12 zł dziennie, a „pozostałe koszty w całości pokrywa program Aktywnie w żłobku”. Podobny komunikat pojawił się także w mediach społecznościowych MRPiPS.

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak ogromny sukces programu. I rzeczywiście - z perspektywy rodzica taka opieka jest bardzo dużym wsparciem. Jeżeli miesięczna opłata za pobyt dziecka nie obciąża domowego budżetu, a rodzic ponosi jedynie koszt wyżywienia, to dla wielu rodzin może to oznaczać realną ulgę i większą możliwość powrotu do pracy.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy opowieść o „darmowej” opiece zostaje sprowadzona wyłącznie do kwoty 1500 zł z programu „Aktywnie w żłobku”. Bo 1500 zł to nie jest rzeczywisty koszt utrzymania miejsca w klubie dziecięcym.

Według danych z rejestru Empatia Klub Dziecięcy „Strzemięcin” zapewnia 30 miejsc opieki. Podstawowa opłata za pobyt dziecka, bez wyżywienia, wynosi 1508,84 zł. Opłata za wyżywienie to 12,02 zł dziennie. Najważniejsza jest jednak inna pozycja: miesięczne wydatki na funkcjonowanie w przeliczeniu na jedno miejsce wynoszą 3334,67 zł. Rejestr żłobków i klubów dziecięcych jest udostępniany przez portal Empatia.

To oznacza, że realny koszt miejsca w tej placówce nie wynosi 1500 zł, ale 3334,67 zł miesięcznie.

Skąd więc bierze się różnica?

Program „Aktywnie w żłobku” jest jednym z filarów programu „Aktywny Rodzic”. Zgodnie z informacjami rządowymi świadczenie to przysługuje w wysokości do 1500 zł miesięcznie na dziecko, a w przypadku dziecka z niepełnosprawnością do 1900 zł. Co ważne, świadczenie nie obejmuje kosztów wyżywienia.

W przypadku Klubu Dziecięcego „Strzemięcin” dochodzi jednak jeszcze drugie źródło finansowania. W regulaminie organizacyjnym placówki wskazano, że klub został zakwalifikowany do programu „Aktywny Maluch 2022-2029”, a miesięczna kwota dofinansowania funkcjonowania na jedno miejsce wynosi 836 zł przez 36 miesięcy.

Rachunek wygląda więc następująco:

  • 3334,67 zł - realny miesięczny koszt miejsca
  • 1500 zł - świadczenie „Aktywnie w żłobku”
  • 836 zł - dofinansowanie funkcjonowania miejsca w ramach programu „Aktywny Maluch”
  • 998,67 zł - kwota, która nadal pozostaje do pokrycia

Innymi słowy: rodzic rzeczywiście może płacić tylko za posiłki, ale nie oznacza to, że pozostałe koszty pokrywa wyłącznie program „Aktywnie w żłobku”. Część kosztów finansowana jest z programu „Aktywny Maluch”, a brakujące 998,67 zł miesięcznie na każde miejsce pokrywa samorząd.

Przy 30 miejscach daje to 29 960,10 zł miesięcznie po stronie samorządu, przy założeniu pełnego obłożenia i utrzymania wskazanych kosztów. Rocznie to blisko 360 tys. zł. To już nie jest drobna różnica księgowa, ale konkretne publiczne pieniądze.

Warto też podkreślić, że sam program „Aktywny Maluch” nie jest tym samym co „Aktywnie w żłobku”. Rządowy program „Aktywny Maluch” wspiera tworzenie i funkcjonowanie miejsc opieki nad dziećmi do lat 3, a jego budżet opiera się między innymi na środkach z KPO i Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego.

Nie chodzi więc o to, aby podważać sens dofinansowania. Wręcz przeciwnie - wsparcie dla rodziców małych dzieci jest potrzebne, a dostępna cenowo opieka żłobkowa może realnie pomagać rodzinom, zwłaszcza matkom wracającym na rynek pracy.

Chodzi jednak o uczciwe pokazanie całego rachunku.

Jeżeli rodzic płaci tylko za wyżywienie, to jest to sukces z punktu widzenia rodziny. Ale z punktu widzenia systemu opieki nad dziećmi do lat 3 nie można udawać, że miejsce w klubie kosztuje 1500 zł. W tym konkretnym przypadku kosztuje 3334,67 zł miesięcznie.

Różnica nie znika. Ktoś ją po prostu pokrywa.

Najpierw państwo w ramach świadczenia „Aktywnie w żłobku”. Potem środki z programu „Aktywny Maluch”. Na końcu samorząd, czyli lokalny budżet. Dlatego komunikat, że „pozostałe koszty w całości pokrywa program Aktywni w żłobku”, brzmi dobrze w mediach społecznościowych, ale nie oddaje pełnego obrazu finansowania placówki.

Rodzice mogą nie płacić czesnego. To prawda.

Ale opieka nie jest darmowa. Jest opłacana z kilku publicznych źródeł. I właśnie o tym warto mówić, jeśli naprawdę chcemy rozmawiać o kosztach żłobków, klubów dziecięcych i przyszłości opieki nad najmłodszymi dziećmi w Polsce.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat