Jedną z takich książek jest „Rok 1984” George’a Orwella – absolutna klasyka gatunku, która, choć napisana lata temu, oddaje świetnie naszą rzeczywistość. To futurystyczna dystopia o licznych podtekstach politycznych, którą George Orwell wymyślił pod koniec lat 40. ubiegłego wieku. W skrócie – to straszna wizja świata, przez którą włos jeży się na głowie. Co prawda dla niego była to futurystyczna dystopia, natomiast my możemy ją postrzegać jako naszą teraźniejszość.
Główny bohater powieści – Winston Smith – jest członkiem Zewnętrznej Partii. Pracuje w Ministerstwie Prawdy – zajmuje się wymazywaniem historii i pisaniem jej na nowo zgodnie z wytycznymi Partii. Musi uważać, gdyż momentami dopuszcza się myślozbrodni. W państwie, w którym najmniejsze objawy nielojalności dusi się z całą brutalnością, bycie podejrzanym w jakiejkolwiek sprawie jest śmiertelnie niebezpieczne. Tymczasem Smith pozwala sobie na coraz więcej – wątpi w nieomylność Partii. Zaczyna się buntować – pisze dziennik, zakochuje się z własnej woli. Powoli, lękliwie, nieśmiało, ale nieustępliwie podąża zakazaną ścieżką ku straszliwemu przeznaczeniu. Wielki Brat przecież widzi wszystko – nic się przed nim nie ukryje…
„Rok 1984” to wybitna i wielopoziomowa powieść. Tylko pozornie mówi o czymś, co nie ma prawa się wydarzyć: o bezwzględnym totalitaryzmie, całkowitym podporządkowaniu i nieustannej inwigilacji. O niszczeniu człowieczeństwa. O deptaniu godności człowieka poddawanego praniu mózgu, indoktrynacji, a często również wyszukanym torturom. Przedstawia świat pełnej kontroli i kompletnego zakłamania. W tym antyświecie dopuszczalne jest tylko posłuszeństwo. Nie istnieje wolność słowa, nie ma nawet wolności myśli. Jest to dzieło pełne niejednoznaczności i niedopowiedzeń, niełatwe w lekturze i wymagające przemyśleń. Mimo upływu lat aktualne. Wciąż obserwujemy odradzające się reżimy, coraz bardziej wyrafinowaną inwigilację, władzę sprawowaną tylko dla władzy i jeszcze drapieżniej zagarnianą wolność. „Rok 1984” ukazuje mechanizmy działania totalitarnego reżimu władzy.
Przyznam się, że wcześniej nie czytałam tej książki… Kilkukrotnie się przymierzałam, ale zawsze jakaś inna lektura zaprzątała moją głowę. Ale jak wspomniałam wcześniej – do pewnych lektur trzeba dojrzeć. Cieszę się, że przeczytałam ją teraz, bo gdybym to zrobiła np. w liceum, to zapewne niewiele wyniosłabym z lektury. Teraz natomiast nie mogę przestać o niej myśleć, bo jest tak przerażająco prawdziwa. Właściwie to chyba bardziej przeraża mnie to, że Orwell był wizjonerem, który przewidział, w jakim kierunku podąży gatunek ludzki… „Rok 1984” zmusza refleksji. Ta wstrząsająca powieść to obowiązkowa lektura, którą trzeba przeczytać, nim zostanie ostatecznie zakazana.
Klaudia Kwiatkowska
George Orwell, „Rok 1984”, Wydawnictwo MG, 2025.
Komentarze