Różne oblicza heroiny

Niebezpieczna heroina.
Piosenka „Hera, koka, hasz, LSD” wykonana podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej, wzbudziła sensację i rzuciła nowe światło na temat uzależnienia od narkotyków.

Gwiazda polskiego internetu i wykonawczyni psychodelicznego utworu „Hera, koka, hasz, LSD” Karolina Czarnecka porusza ważny społecznie temat w nieco „trashowej” stylistyce. Dziewczyna wzbudziła sensację i oburzenie, wielu zarzucało jej lukrowanie i nachalne lansowanie „twardych” narkotyków jako próbę wypromowania samej siebie. Z kolei inni kiwali głową z uznaniem nad majstersztykiem przekazu, który miał na celu zwrócenie uwagi na problem, jakim jest uzależnienie. Prawda leży po środku, bo chociaż wrzawa na temat Karoliny Czarneckiej przysporzyła jej popularności, to sprawiła też, że temat narkotyków znów jest lotny. Jeszcze w latach 70. i 80. popularny w Polsce „kompot” - uzyskiwany ze słomy makowej, tworzącej z innymi związkami chemicznymi oleistą, ciemnobrązową ciecz o słodkim zapachu – święcił triumfy. Wspomniany „kompot” wynaleziony przez dwóch studentów z Gdańska, można było wykonać w domu, przez co jego rozpowszechnienie było niemal niewykrywalne. Popularność „polskiej heroiny”, jak nazywany jest często „kompot”, zaczęła stanowić realny problem u progu lat 80., nigdy nie była to jednak skala masowa.

Kilka lat temu świat obiegły zdjęcia ludzi zażywających „krokodyla”, tańszego zamiennika heroiny „made in Russia”. Jeżeli ktoś jest wrażliwy na widok gnijących partii ciała nie powinien wstukiwać tego hasła w wyszukiwarce. Jeden z lekarzy pytanych jak leczyć ludzi, którzy biorą ten narkotyk, odparł bezdusznie: „Nie da się, oni już nie żyją”. To może oburzać, bo przecież ci ludzie są chorzy, a wiemy, że to nie tylko choroba ciała, ale i psychiki. O rodzajach i fazach uzależnienia pisano rozprawy, mnożono kampanie społeczne z różnym efektem. Rosyjski specjalista zajmujący się opiatami stwierdził, że mówienie o leczeniu narkomanów go śmieszy, bo tych ludzi nie da się wyleczyć, zapytał dziennikarkę czy można wymienić mózg, bo według niego dopóki medycyna nie pozna na to sposobu to dla narkomanów można szykować doły. Zachodnie media oburzone takim podejściem do obywateli zaczęły wskazywać na cudowne uzdrowienia chorych w ekskluzywnych klinikach. To wszystko zbiegło się w czasie ze śmiercią wybitnej wokalistki Amy Winehouse, która tym samym dołączyła do Janis Joplin i Kurta Cobaina w tzw. „klubie 27”. Co oprócz geniuszu muzycznego łączyło te osoby i co bezpośrednio doprowadziło do ich śmierci? Chyba nie trzeba wyjaśniać. Ostatnie nagrania z występu Nirvany w 1994 roku wyraźnie pokazują jak nieobecny był Kurt. Dla wielu był głosem pokolenia, niemal bogiem, który jednak nie miał szansy zobaczyć jak jego córka dorasta.

Choć od wynalezienia heroiny w roku 1874 minęło już 167 lat, stanowi ona jednak nadal realne źródło zagrożenia. Udowodnione zostało, że silnie uzależnia psychicznie już od pierwszego zażycia. Prowadzi do uzależnienia fizycznego i całkowitego wyniszczenia organizmu. Jedynym celem egzystencji takiej osoby jest zdobycie kolejnej działki, która być może tym właśnie razem będzie jak śpiewa Karolina Czarnecka: „złoty strzał”.

Iwona Wachel
(iwona.wachel@dlalejdis.pl)

Fot. wikipedia/Hendrike



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat