Jak informuje „Rzeczpospolita”, nowe przepisy mają rozszerzyć katalog osób korzystających z mieszkań finansowanych z budżetu państwa.
Obecnie osoby na kierowniczych stanowiskach państwowych płacą za najem lokali służbowych 50,55 zł za metr kwadratowy. Po wejściu w życie nowych regulacji koszty czynszu przejęłyby resorty lub Kancelaria Premiera. Politycy nadal musieliby pokrywać rachunki za media i opłaty eksploatacyjne. Rozwiązanie miałoby zrównywać przywileje ministrów i wicepremierów z tymi, z których korzystają już prezydent, premier, posłowie czy senatorowie.
Według danych rządowych, większość mieszkań służbowych znajduje się na warszawskiej Sadybie, przy ul. Grzesiuka. Lokale mają od 26 do 75,9 m kw. i kosztują od 1314 do 3837 zł miesięcznie dla uprawnionych oraz od 1577 do 4604 zł dla pozostałych. Pomimo stosunkowo niskich stawek, kompleks nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Jeszcze w październiku 2023 r. aż 30 lokali stało pustych.
W latach 2021–2023 na modernizację budynków wydano ponad 5 mln zł, a rok później wymieniono meble. Standard wciąż jednak budzi zastrzeżenia – były senator Antoni Mężydło oceniał, że mieszkania przypominają raczej hotel z lat 70. Trwają prace nad zmianą rozporządzenia z 2002 r., które dziś nakłada obowiązek opłacania czynszu przez ministrów. Nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się także na finansowanie mieszkań wynajmowanych na wolnym rynku.
Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com