Akceptowanie swojego wyglądu i kochanie naszego ciała, to nie to samo, co spoglądanie na siebie w lustrze i uznawanie, że jest się całkowicie idealną. To po prostu romantyczna relacja, w której czujesz nie tylko bezwarunkową miłość, ale i szacunek - do samej siebie.
Samoświadomość to między innymi świadomość tego, co czujemy do siebie i jaki przekaz dajemy sobie samemu o naszym ciele. Odcięcie się od negatywnych myśli, na przykład tego, jak nienawidzisz swoich ud, jest pierwszym krokiem w stronę samoakceptacji. Za każdym razem, kiedy złapiesz się na kąśliwej uwadze dotyczącej swojego wyglądu, zatrzymaj się na chwilę i pomyśl odwrotnie, np. zauważ, jak dobrze Twoje uda wyglądają w dopasowanych jeansach. Odważ się pomyśleć o sobie inaczej niż zazwyczaj i pracuj nad tym, aby ten rodzaj myśli dominował w Twojej głowie. Ćwicz pozytywne myślenie o sobie, a wkrótce stanie się ono Twoją nową normą.
Jeżeli myślisz, że pełne polubienie i zaakceptowanie własnego wyglądu przyjdzie samo wraz ze zrzuceniem kilogramów lub kiedy zdobędziesz kochającego partnera, to jesteś w błędzie. Miłość do własnego ciała to stan umysłu, nad którym należy pracować. Niestety, a tak właściwie to na szczęście, to nie jest coś, co może być zdobyte przez sprzyjające czynniki zewnętrzne - wszystko zależy od Ciebie samej. Samoakceptacja to praca nad sobą, pozwalająca nam na docenianiu siebie niezależnie od naszego rozmiaru czy „niedoskonałości”. Kluczem do jej osiągnięcia jest polubienie siebie taką, jaką jesteś w tej chwili, a nie jaką możesz się stać.
Dobrymi praktykami, które warto dołączyć do swojej nauki kochania swojego ciała, są medytacja, uważność, a także prowadzenie dziennika. Negatywne myśli pojawiają się w naszej głowie automatycznie, jednak korzystając z wymienionych wyżej narzędzi, możemy to poprawić i przekierować nasze rozważania o sobie na właściwe tory. Spróbuj medytować z afirmacjami takimi jak „Kocham siebie”, „Moje ciało jest zdrowe i silne” czy „Uwielbiam moje ciało za wszystko to, co mogę dzięki niemu robić”. Jeśli nie lubisz medytować spróbuj notować pozytywne myśli o swoim ciele - pisanie również jest świetnym narzędziem, które niektórzy preferują zamiast medytacji czy afirmacji.
Kiedy cierpimy, czujemy się osamotnieni i skupiamy się tylko na własnym doświadczeniu, w rzeczywistości jednak nie tylko Ty cierpisz z powodu braku akceptacji swojego wyglądu. Nikt nie jest idealny i każdy z nas czasami czuje się niepewnie. Bądź swoją najlepszą przyjaciółką, nie karć siebie za negatywne myśli. Dbaj o siebie, najlepiej jak potrafisz.
Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze