Senne koszmary i kuchnia molekularna w półfinale

Top Chef - sezon 2, odcinek 11.
Agnieszka, Bartek, Adam, Przemek i Sebastian. To szefowie kuchni, którzy dotrwali do półfinału.

W pierwszej konkurencji musieli zmierzyć się z najgorszymi z najgorszych dań, które przygotowali w tej edycji Top Chefa. Przemek musiał zmierzyć się z daniem wegańskim, Adam walczył z mazurkiem, Agnieszka zmierzyła się z pancakes, Bartek miał odnowić swoją zupę ze szparagów, a Sebastian musiał reaktywować danie z kaszy z 7 odcinka. Jeśli ktoś wie, że popełnił jakiś błąd, powinien wyciągnąć z niego wnioski i naprawić to, co zepsuł. Taką właśnie szansę otrzymali uczestnicy, a wspomnienia nie do końca udanych potraw przyprawiały ich o dreszcze. Można by przypuszczać, że wykonując jakieś danie kolejny raz kucharz już wie, jakie błędy popełnił wcześniej i zrobi wszystko by nie popełnić ich znów. Potrawy wybrane przez jury okazały się piętami achillesowymi uczestników, nie wyszły im kolejny raz. Jedyną osobą, która wybroniła się podczas tej konkurencji okazał się Sebastian, który tym samym przeskoczył do finału, ale z żadne z nich nie wybroniło w pełni swojego dania z sennych koszmarów.

Druga konkurencja to gotowanie molekularne, czyli gotowanie pod ciśnieniem i w niskiej temperaturze oraz przy pomocy syfona i ciekłego azotu. Gwiazdą konkurencji był szef wszystkich szefów, Jean Bos, twórca Akademii Molekularnej. Przygotował danie testowe, którego uczestnicy programu próbowali w całkowitej ciemności. W 75 minut mieli stworzyć potrawy inspirowane tą, której kosztowali na początku, którą smakowali i wąchali, ale której nie widzieli. Dania drugiej konkurencji zaprezentowały się zdecydowanie apetyczniej niż te z pierwszej, dzięki użyciu ciekawych technik i oryginalnych składników. Gotowanie z pomocą ciekłego azotu to dla mnie duża zagadka, ale wygląda imponująco. Po minach jury widać było, że potrawy były naprawdę smaczne, jednak tylko Przemek udało się oczarować ich na tyle, by otrzymać immunitet i wejście do finału. Kuchnia prosta to kuchnia najtrudniejsza, zawalczył kilkoma prostymi smakami i wygrał.

W dogrywce zmierzyli się Agnieszka, Adam i Bartek. Tematem przewodnim w ostatniej dogrywce tej edycji Top Chef została truskawka. Pasuje do dań wytrawnych i słodkich, przypraw i świeżych ziół. W ciągu 40 minut kucharze dali z siebie wszystko i przygotowali potrawy na miarę półfinału, wśród których znalazły się truskawki z chrzanem i rozmarynem, dziczyzną i kokosem oraz małżami i ogórkiem. Walka była zacięta, czasu mało, ale jakoś dali radę. Niestety ostatecznie odpadli Agnieszka i Bartek, ale trzecim finalistą dzięki sarnie z truskawkami został Adam Kowalewski. Już nie mogę doczekać się finału!

Joanna Swojak

(Joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Fot. ipla.tv



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat