SIŁA KOBIET

Film - SIŁA KOBIET.
Zadaniem filmu „ Siła kobiet” jest ukazanie życia kobiet pochodzących z Brazylii, Kenii i Kambodży, doświadczających najbardziej rażącej przemocy, dyskryminacji, będących ofiarami przestępczości.

Reżyser ukazuje w nim ich siłę, odwagę, walkę o przeżycie i godne życie.
Odkrywając podobieństwa między ludźmi pochodzącymi z Afryki, Azji czy z Ameryki Południowej – przybliżamy się odrobinę do uniwersalnej prawdy o istocie człowieczeństwa.

Tytuł  oryginalny – Women are heros
Produkcja – Francja
Gatunek – dokumentalny
Czas trwania – 80 min.
Reżyser  - JR
Premiera w Polsce – 25 stycznia 2013r.

Reżyser – JR
JR jest właścicielem największej galerii sztuki na świecie. Fotograf i jeden z najsłynniejszych twórców street-artu. Jego najbardziej rozpoznawalny projekt polega na fotografowaniu ludzkich oczu, a następnie powiększaniu fotografii do gigantycznych rozmiarów i umieszczaniu ich w najmniej oczekiwanych miejscach.
Wystawia swoje prace na ulicach całego świata, przyciągając uwagę ludzi, którzy nie są typowymi bywalcami muzeów. Jego twórczość łączy sztukę i działanie, mówi o zaangażowaniu, wolności, tożsamości i granicach.
JR jest twórcą „sztuki wszechobecnej”, która rozprzestrzenia się nieproszona, na budynkach podparyskich slumsów, na murach na Bliskim Wschodzie, na zniszczonych mostach w Afryce czy w brazylijskich fawelach.
JR pozostaje anonimowy i nie objaśnia wielkoformatowych portretów ludzi robiących dziwne miny, dzięki czemu pozostawia wolną przestrzeń na spotkanie między modelem/bohaterem i przechodniem/ odbiorcą sztuki.
To właśnie nad tym pracuje JR. Nad prowokowaniem do stawiania pytań…
Tym razem JR postanowił oddać hołd bezimiennym bohaterkom dnia codziennego z dzielnic biedoty Globalnego Południa.

Od reżysera
„Mój film stawia podstawowe pytania w subtelny sposób. Spotykamy ludzi, którzy muszą stawić czoła zarówno śmierci, jak i prawdziwemu życiu. Spotykamy ludzi, którzy mają do czynienia na co dzień zarówno z radością, jak i z wielkim smutkiem, ludzi, którzy nie mają nic, ale są hojni i chętni do dzielenia się tym, co mają. Spotykamy ludzi, którzy doświadczyli w przeszłości ogromnego bólu, jednak wciąż bardzo pragną zbudować dla siebie szczęśliwą przyszłość.”

„Punktem wyjścia dla mojego filmu jest zbadanie historii ukrytych za obrazami. Chcę przenieść tam ludzi, którzy oglądają moje zdjęcia. Gdziekolwiek są i cokolwiek robią, chcę, aby przybliżyli się do sedna ludzkiej natury, chcę pomóc im lepiej zrozumieć innych. Tych, którzy są inni, którzy pochodzą z innych kultur, innych krajów, prowadzą inne życie, z dala od szlaków turystycznych.”

„Mój film przenosi nas do miejsc, w których media pojawiają się tylko wówczas, gdy wydarzy się coś sensacyjnego. Te miejsca kojarzone są wyłącznie z takimi wydarzeniami. Dzielnice nędzy w Kiberze utożsamiane są z zamieszkami. Fawele są synonimem handlu narkotykami. Phnom Penh kojarzy się z przemocą na tle politycznym.”
(…)
Gdy udaję się do tych miejsc, to nie po to, by relacjonować te wydarzenia lub zaprzeczać temu, co napisała prasa, ale po to, aby odkryć rzeczywistość, która została pominięta przez dziennikarzy poszukujących sensacji.”

„Mój film opowiada prawdziwe historie kobiet, które kryją się za tymi zdjęciami.”

„Jeśli chodzi o mój sposób reżyserowania, to chcę wypróbować styl obrazowania, którego rezultatem nie będzie ani spis archiwalny, ani album z fotografiami. Ten nowy język obrazu obejmuje nowe technologie, na których ja już się wychowałem.”

„Zastosowanie obiektywu 28 milimetrów pozwala mi na robienie maksymalnych zbliżeń na twarze moich bohaterów. To zmusza ich do odkrycia ich prawdziwego „ja”. Jako młody filmowiec uważam, że w kinie chodzi o zbliżenie się do prawdy o konkretnym człowieku, a nie tylko o opowiedzenie historii.”

„Wracam do techniki poklatkowej: technika ta pozwala mi uchwycić długie sekwencje dzięki serii zdjęć wykonanych w wysokiej rozdzielczości, jedno po drugim. Technika ta pozwala również na zwiększanie lub zmniejszanie kadru, przy jednoczesnym zachowaniu jakości obrazu i charakteru zdjęcia. Te efekty wizualne będą pojawiać się w różnych momentach filmu, który jest nakręcony w bardzo wysokiej rozdzielczości.”

„Materiał wideo nagrany jest w technice telerecordingu, przy użyciu najnowszej technologii, która została stworzona dla aparatów cyfrowych. Ta surowa technika fotograficzna pomaga mi ukazać bliskie relacje, które rozwinęły się pomiędzy mną, a tymi kobietami w miarę, jak się poznawaliśmy …).”

„Mój głos będzie słyszalny podczas niektórych fragmentów filmu.”

„Wreszcie muzyka, którą uważam za bardzo istotną. Muzyka jest  inspirowana dźwiękami, które można usłyszeć w każdym z poszczególnych krajów. Muzyka, która pomaga wejść w trans. Aby to osiągnąć, mam zamiar nawiązać współpracę z muzykami takimi jak: Massive Attack, Patrice i Damon Albarn.”

Zarys scenariusza
Kenia
W pierwszych scenach widzimy pociąg ze zdjęciami kobiecych twarzy, przejeżdżający przez dzielnicę Kibera w Kenii, największe slumsy w Afryce Wschodniej.
Ten pociąg to zwykła kolejka podmiejska, którą codziennie podróżują setki ludzi podobnych do nas.
Co rano kolejka zawozi mężczyzn do pracy, a wieczorem przywozi ich z powrotem do domu.
Przyglądamy się bliżej dzielnicy Kibera. Archiwalny materiał z zamieszek powyborczych, do których doszło w styczniu 2008 r. pokazuje starcia między wrogimi grupami etnicznymi zamieszkującymi slumsy. Widać na nim żołnierzy strzelających do cywilów znajdujących się na torach kolejowych. Obrazy są niezwykle brutalne i trudno jednoznacznie określić, co naprawdę się wydarzyło. Potem wracamy do Kibery z 2009 r., aby zobaczyć tę scenę z innej perspektywy niż ta przedstawiona w mediach. Grupa mężczyzn wyjaśnia, dlaczego wzięli udział w zamieszkach i zatrzymali pociągi na torach. Mówią w swobodny sposób, objaśniają wszystko spokojnie i prostymi zdaniami, jakby mówili do dziecka.
Twarze widoczne na pociągu wydają się wyrażać te historie oraz cierpienie, jakiego doświadczyła tutejsza społeczność. Ta naznaczona przez historię linia kolejowa to pierwsza linia zbudowana w Afryce i dlatego na tym właśnie pociągu postanowiliśmy umieścić zdjęcia.
Jest na nim zdjęcie 18-letniej Kristiny, zarażonej wirusem HIV, matki dwóch chłopców. Jej mąż został zabity w trakcie zamieszek, więc teraz samotnie wychowuje dzieci. Prowadzi mały kramik i jest, jak mówi, „bizneswoman”. Nosi czapkę firmy Nike, jest bardzo dumna ze swojego sukcesu, a sposób, w jaki mówi, wzrusza słuchacza.
Kristina chce być jedną z osób, których twarze znajdą się na pociągu. Chce zaistnieć w oczach najbliższych, ale także w oczach świata.
„Chcę, żeby dzięki tej fotografii ludzie poznali mnie i moją historię”.
Kilka dni później na dachu i bokach wszystkich ośmiu wagonów kursującego na trasie Nairobi-Kikuyu pociągu umieszczono portrety kobiet z całego świata, w tym zdjęcie Kristiny.

Brazylia
Rio de Janeiro, fawela Morro da Providência.
Każdego dnia mieszkańcy widzą w telewizji obrazy krwawych waśni, jakie toczą między sobą fawele: jest to ich jedyne źródło informacji o tych miejscach. Fawele to getta, do których nikt się nie zapuszcza. Pokazując w wiadomościach fawele, stacje telewizyjne wyolbrzymiają fakty, by stworzyć atmosferę paranoicznego lęku i utrzymywać widzów w napięciu.

W faweli Morro da Providencia zostaje zabitych troje młodych ludzi. Historia jest wstrząsająca. Zostali sprzedani przez wojsko do wrogiej faweli i dwa dni później znaleziono ich martwych. Poćwiartowane zwłoki młodych mężczyzn znalazły w śmieciach ich matki, rodziny i przyjaciele. To dramatyczne wydarzenie poruszyło do łez mieszkańców faweli. Wszyscy są wstrząśnięci ogromem przemocy.
Aby uporać się z tragedią oraz wstrząsem, jaki wywołała, mieszkańcy faweli wyrażają swój ból poprzez fotograficzne portrety i kolaże zdjęć członków swojej społeczności.
Kobieta, której zdjęcie widnieje na schodach faweli to Benedita. Ma 68 lat i jest babcią jednej z ofiar. Opowiada swoją historię – wychowała wnuka i była świadkiem, jak zabiera go wojsko…

Kambodża
Phnom Penh
W Kambodży poznajemy 45-latnią Chanthę i 30-letnią Nou, dwie silne kobiety, którym lokalna spółka deweloperska przez trzy ostatnie lata groziła eksmisją. 24 stycznia 2009 r. przy użyciu gazu łzawiącego zmuszono je do wyjścia na zewnątrz i mogły się jedynie przyglądać, jak buldożery obracają ich domy w pył.
Wchodzimy na teren budowy, zaledwie kilka metrów od miejsca, gdzie stały ich domy i przyklejamy dwie duże fotografie z ich portretami – potężny symbol ich historii i tego, przez co przeszły. Patrzymy, jak robotnicy młotami i kilofami usuwają wizerunki ich twarzy, ukazując tragizm obecnej sytuacji w tym kraju.
„Nazwijcie to »sztuką« lub czym wolicie, ale to jest tak samo realne, jak wojna tocząca się tutaj każdego dnia, a pewnego dnia stąd zniknie, ale my tu zostaniemy, żywi i zdecydowani walczyć przeciwko rzeczywistości naszej sytuacji, zdeterminowani, by nie zniknąć…”

Obraz przechodzi w czerń, nastaje świt… W oddali widzimy statek, który płynie powoli w naszym kierunku. Widać na nim zdjęcia oczu kobiet ze wszystkich stron świata (wszystkich, które widzieliśmy w filmie) przyklejone na bokach ogromnych kontenerów. Ich spojrzenie ma różny wyraz – zmrużone w uśmiechu, pełne łez, nieobecne. Każdy kontener zostaje uważnie wyładowywany w doku, a następnie załadowany na ciężarówkę jadącą do Rzymu. Gdy te pary oczu wjeżdżają na ulice Rzymu, przechodnie patrzą na nie ze zdumieniem.  Zwłaszcza imigranci handlujący na targu z niedowierzaniem przyglądają się tym obcym twarzom, które pojawiły się na włoskiej ziemi.
Dotarliśmy do kresu naszej podróży, do Rzymu. To obraz starej Europy, pozostający marzeniem wielu kobiet, które poznaliśmy w czasie realizacji tego projektu.

Fot. HAGI FILM
IP



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat