Homoseksualizm nie jest więc chorobą. Zgodnie ze współczesnymi badaniami i wiedzą nie można gejów i lesbijek „wyleczyć”, ani „naprawić”.
Wśród naczelnych, które także wykazują zachowania homoseksualne są: samce goryla górskiego oraz samice i samce szympansa karłowatego. Ostatnio Amerykanka Dr Elizabeth Foz na łamach "American Jornal Of Primatology" opublikowała swoje badania, z których wynika, że jest jeszcze jeden gatunek naczelnych, którego przedstawiciele (co prawda nieliczni, ale zawsze) wykazują homoseksualne zachowania – to dziko żyjące orangutany z Sumatry. Dotychczasowe informacje na temat takich zachowań dotyczyły orangutanów, które miały przez dłuższy czas kontakt z człowiekiem. Homoseksualizm nie jest zatem w żadnym wypadku tylko „wybrykiem natury człowieka”.
Według specjalistów ma on podłoże genetyczne. Prawdopodobnie jest związany z okresem życia płodowego i pewnymi nieprawidłowościami w rozwoju płodu lub działalności hormonalnej organizmu. Niektórzy psycholodzy zwracają także uwagę na rozwój psychoseksualny człowieka, którego zaburzenia mogą powodować zainteresowanie tą samą płcią. Może to być na przykład: wmawianie dziecku przez rodziców niechęci do płci przeciwnej, traumy związane z seksualnością dziecka, wychowywanie syna „jakby był córką”.
Homoseksualną orientację ujawnia od 2 do 5 proc. populacji, bez względu na kraj pochodzenia. U mężczyzn homoseksualizm nazywany jest również uranizmem, a u kobiet miłością lesbijską, safizmem lub tribadią. Miłość lesbijska nie jest tak dobrze zbadana jak homoseksualizm męski. Zakłada się jednak, że między kobietami dużo silniejsza jest wieź duchowa niż sfera cielesna, choć bywają wyjątki.
Według doktora Kazimierza Szczerby, psychologa i seksuologa klinicznego z Poradni Zdrowia Psychicznego we Wrocławiu, homoseksualizm może przybierać różne formy. Jest to tak zwany homoseksualizm zastępczy, o którym mówimy, gdy osoby tej samej płci są pozbawione możliwości kontaktów heteroseksualnych. Jest to na przykład więzienie czy zakon itp. Homoseksualizm pozorny występuje, gdy osoba nie ma homoseksualnych skłonności, ale jest nieśmiała i niepewna w relacjach z osobami płci przeciwnej. Gdy minie etap nieśmiałości i osoba wejdzie w związek z partnerem przeciwnej płci, wówczas może odrzucić dotychczasowe „skłonności”, nawet jeżeli miała jakieś sporadyczne doświadczenia homoseksualne. W okresie dorastania może występować także homoseksualizm młodzieńczy, który nie jest jednak typową fazą rozwoju seksualnego. Może być to efekt eksperymentów, mody lub trendów społecznych.
Są oczywiście również homoseksualiści pewni swojej tożsamości i swoich życiowych wyborów. Dlatego nie należy traktować homoseksualizmu jak plagi, wykroczenia czy choroby. Jedyna pomoc, której osoby homoseksualne mogą wymagać lub nawet oczekiwać to edukacja społeczeństwa do zaakceptowania ich odmienności. Inni to także my, jak ktoś kiedyś powiedział.
Aneta Olkowska
(aneta.olkowska@dlalejdis.pl)
Komentarze