W pierwszych dniach października na ekrany kin wejdzie film „Służby specjalne” Patryka Vegi. Jedyny film, który opowiada tak dokładnie o życiu, w tym pracy, oficerów tych służb. Ekranizacja, która jest tak doskonała, że oglądając ją, nie chce się w niej nic zmieniać. Jednocześnie przedstawione w „Służbach specjalnych” afery polityczne dają nam poczucie, że wydarzenia, które kiedyś miały miejsce w naszej polityce, powstały dzięki dużemu udziałowi tych organizacji.
Wartości filmowi dodaje fakt, że jest on oparty na faktach. Wszystko, co się w nim dzieje, ma swoje odzwierciedlenie w sytuacjach, które wydarzyły się naprawdę. Jak widz się zastanowi, to znajdzie odpowiedź na wiele pytań z życia politycznego kraju, które go nurtowały, a są ukazane w filmie.
Poza tym pracownicy służb specjalnych pokazani są nie tylko w pracy, ale i w życiu prywatnym. Jak się im dłużej przyjrzymy, to w cywilu są to tacy sami ludzie jak my. Na ulicy nie zwrócilibyśmy na nich uwagi przechodząc koło nich, ominęlibyśmy ich w tłumie jak każdego nieznajomego, którego spotykamy na swej drodze, biegnąc rano do pracy.
Te osoby mają w domu takie same problemy jak my, to nie są „roboty do zabijania”. Nie wychodzi im w miłości, walczą z rakiem, adoptują dziecko. Poza pracą otacza ich ta sama szara rzeczywistość co nas i przez to stają się nam bliżsi.
Film jest podzielony na sceny, są dokładnie opisane stanowiska oficerów, którzy w nim występują, jego akcja dzieje się w kilku krajach, wszystko jest tak autentyczne i realne, że aż nie do uwierzenia.
Oglądając film podnosi nam się poziom adrenaliny, nie nudzimy się na nim ani minuty, chcemy obejrzeć go ponownie. Na uznanie zasługuje w nim doskonała gra aktorów: Olgi Bołądź, Janusza Chabiora oraz Wojciecha Zielińskiego. Zapraszam wszystkie pełnoletnie osoby do kin, już od trzeciego października bieżącego roku. Niezapomniane wrażenia, naprawdę warto.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Komentarze