Zacznę od okładki, która oczywiście jest w iście indyjskim stylu – soczyste barwy, złote nadruki, zdjęcia dań zachęcają do założenia fartucha i wypróbowania przepisów. Brawa dla grafika. Nikt nie przejdzie obok takiej okładki obojętnie. Środek książki, to dalsza część fantastycznej, rozbuchanej kolorami bajki. Klimatyczne zdjęcia wprost z indyjskich restauracji oddają charakter Indii. Od samego patrzenia chce się, najszybciej jak się da, posmakować tych cudowności.
Książka składa się z kilku rozdziałów. Na początku autorka wdraża czytelnika w podstawy kuchni indyjskiej, poczynając od przypraw, przez przygotowywanie domowego sera, konfitur, po chlebowe dodatki. W kolejnej części opisane zostały indyjskie przekąski. Znajdziecie tu przepis na najpopularniejszą z nich, czyli pierożki samosa. Z kolejnych stron, można się dowiedzieć, że, o ile w Polsce pączki kojarzą się tylko ze słodkim przysmakiem, w Indiach przygotowuje się je również w wersji „na ostro”.
Indie to kraj pełen różnic kulturowych. Ta różnorodność ma odzwierciedlenie również w kuchni. Każdy region ma swoje tradycyjne, charakterystyczne dla niego potrawy. To, co można zjeść w jednym miejscu, niekoniecznie dostanie się w innym. Zważywszy na to, książka została świetnie przemyślana – autorka poświęciła osobne rozdziały potrawom Indii zachodnich, północnych i wschodnich. Podział może nie jest zbyt szczegółowy, ale oddaje wspomnianą różnorodność.
Julie Schwob nie zapomniała również o charakterystycznych dla Indii napojach. Najpopularniejszego – Lassi, pewnie nawet nie trzeba przedstawiać. Na deser części z przepisami pozostawiła oczywiście słodkości. Okazuje się, że w Indiach też lubią ciasto marchewkowe, ale robione bez użycia mąki. Na końcu książki został dodany pomocny minisłowniczek nazw składników i produktów wykorzystywanych w kuchni indyjskiej.
Żeby przygotować dania zamieszczone w książce, nie trzeba posiadać wyszukanych składników. Autorka wybrała potrawy dostosowane do europejskich produktów. Tylko pojedyncze będą wymagały wcześniejszych zakupów w indyjskim sklepie. Jednak, wychodząc czytelnikowi naprzeciw, w polskiej wersji językowej, w ramach extradodatku, wymieniono kilka z nich wraz z adresami lub stroną internetową.
Lubisz w kuchni eksperymentować i wciąż próbować nowych smaków? Porzuć na chwilę makarony i owoce morza, udaj się w smakowitą podróż do odległych Indii. Pozwól by uwiodły cię swoimi smakami. Dzięki „Smakom Indii. 50 przepisów kuchni indyjskiej” masz szansę na wypróbowanie oryginalnych receptur.
Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)
Julie Schwob, „Smaki Indii. 50 przepisów kuchni indyjskiej”, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015
Komentarze