Tego dnia w katastrofie samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem, zginął prezydent Rzeczypospolitej Polski wraz z Małżonką oraz wielu przedstawicieli klasy politycznej…
Takiej tragedii nasz Kraj nie przeżył od czasów zakończenia II wojny światowej.
Dzięki mediom, każdy z nas na bieżąco śledził w transmisjach telewizyjnych „tragedię smoleńską”. Jednoczyliśmy się w bólu z rodzinami ofiar.
Niestety w pewnym momencie media przekroczyły delikatną granicę między informowaniem, a „włażeniem z buciorami” w czyjeś życie i ból po stracie najbliższej osoby. Podobnie można określić działanie polityków.
Przykre jest to, że tak wielką tragedię, obrano jako swoistego rodzaju „przedmiot” mający ułatwić „dorwanie” się do władzy. Smoleńsk stał się w wykonaniu wielu pseudo polityków, tematem dobrym na wszystko.
Najgorsze, że wiele rodzin „smoleńskich ofiar”, najprawdopodobniej z niewiedzy i zwyczajnej ufności w dobre intencje pseudo polityków, pozwoliło wciągnąć się w wir tej politycznej przepychanki.
Obecnie Smoleńsk stał się już przesytem. Mamy już dość ciągle, nowych informacji na temat tej tragedii i rozdrapywania ran. Wymyślania kolejnych teorii spiskowych, wzajemnego opluwania się i szukania winnych.
Klasa polityczna robi wszystko, by spowodować w nas odruch obronny, który zaowocuje tym, że zamiast czcić 10 kwietnia, będziemy chcieli zwyczajnie wymazać ten dzień z pamięci.
Politycy powinni jak najszybciej zdać sobie sprawę, że sposób jaki obrali na „dorwanie” się do władzy, czyli na „smoleńską tragedię”, to mało przemyślany trik marketingowy. Trik, który nie służy Państwu, bo dzieli społeczeństwo.
Za kilka dni druga rocznica „smoleńskiej tragedii”. Jak informują media, politycy zaserwują nam kolejną porcję „wrażeń”.
A nie lepiej tak zwyczajnie pomilczeć w tym dniu…?
Katarzyna Redmerska
(katarzyna.redmerska@dlalejdis.pl)
Komentarze