Proponuję, żebyś odpowiednio wcześniej zadbała o to, żeby twoje święta były udane- może w tym roku właśnie takie się okażą?
Oto trzy proste sposoby na Święta:
- Przygotuj z wyprzedzeniem co tylko się da, żebyś potem nie musiała się spieszyć i denerwować. Działanie „na ostatnią chwilę” jest bardzo stresujące. No i jeżeli zostawisz sobie zarówno sprzątanie, gotowanie, jak i kupowanie prezentów na parę dni przed samą Wigilią to będziesz przytłoczona nadmiarem pracy do wykonania! Już teraz możesz się zabrać za lepienie uszek, czy gotowanie bigosu- potem je tylko odmrozisz. (Podobno odmrażany bigos smakuje najlepiej!) Już teraz możesz rozglądać się za upominkami dla najbliższych. Już teraz możesz rozważyć jak rozplanować rozkład gości przy stole- kto koło kogo powinien usiąść, żeby wszyscy byli zadowoleni... Już teraz możesz wybrać w jakiej kreacji wystąpisz podczas rodzinnych uroczystości- przy okazji odpowiednio wcześniej sprawdzisz czy ciuchy pasują, czy się nie zniszczyły. Improwizacja jest fajna, ale niekoniecznie jeśli chodzi o świąteczne przygotowania- tutaj lepiej sprawdza się dobra organizacja.
- Włącz w przygotowania rodzinę! Pamiętaj, żyjemy w XXI wieku, mamy równouprawnienie i nie może być tak, że cała robota będzie na twojej głowie. Bardzo ważne jest włączenie w przedświąteczne prace dzieci- bo w ten sposób uczysz je obowiązkowości, a także dlatego, że dzieciaki zazwyczaj to lubią- dzięki temu, że pomagają mamie czują się ważne, potrzebne i poważnie traktowane. Więc nie bądź „Zosią- samosią” i wpuść do kuchni resztę rodziny- może nie zrobią wszystkiego tak idealnie, jak ty byś to zrobiła ale... to wcale nie jest najważniejsze! Zdecydowanie ważniejsze od perfekcyjnych pierogów z kapustą, czy idealnie puszystego sernika jest wzajemne wspieranie się i spędzanie razem czasu.
- Pogódź się z nieuniknionym. Co roku na Wigilii twoja ciotka cię poucza i krytykuje, a wujek opowiada nieśmieszne żarty? Mama mówi, że się o ciebie martwi, bo przybyło ci zmarszczek, a tata w ogóle nic nie mówi ,bo odpływa w otchłań zamyślenia? Co roku na Wigilii któreś z dzieci rozlewa barszcz na nowy, śnieżnobiały obrus? Co roku po Świętach jesteś dwa kilo cięższa? Cóż, w tym roku pewnie będzie tak samo. Machnij ręką na świąteczne wpadki, niedogodności i nieprzyjemne sytuacje, postaraj się nimi nie przejmować. Skoro ścierpiałaś je tyle razy, w tym roku też ścierpisz. Powiedz sobie, że są one jak dodawana do ciasta szczypta soli – być może bez nich atmosfera byłaby tak słodka, że aż mdła?
Życzę ci wesołych i pogodnych Świąt! Pamiętaj, w dużej mierze od ciebie zależy czy właśnie takie będą...
Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze