Dopuszcza się nawet kolejnej ucieczki. Czy Fryderyk okiełzna niesfornego syna?
W 3 odcinku "Samej słodyczy" Staś chce wrócić do mamy (Roma Gąsiorowska), dlatego na każdym kroku chce pokazać swoją niechęć do ojca. Korzysta z dosłownie każdej najdrobniejszej okazji. Kiedy zostaje pod opieką Patrycji i mamy Fryderyka znowu ucieka. Fryderyk jest zaniepokojony. Niestety musi przyznać Marcie, że zgubił syna.
Tymczasem, chłopiec spotyka się z Marianną (Adriana Kalska), którą niedawno poznał wspólnie z ojcem. Chłopiec błąka się po Warszawie ze łzami w oczach. Niestety nie radzi sobie w nowej sytuacji i zupełnie nie ma pojęcia dlaczego mama zostawiła go z ojcem, którego w ogóle nie zna i którego nienawidzi.
Sielankowo nie jest też u Marianny, której Tadeusz zabiera Olę trzy dni za wcześnie. Kiedy Tadeusz dowiedział się, że Marianna sprowadziła sobie gacha nie mógł dłużej czekać na to, aby jego córka przebywała w takim towarzystwie. Pomimo sprzeciwu córki zabiera ją ze sobą. Dziewczyna jest zrozpaczona, ponieważ bardzo stara się zmienić, ale nikt nie potrafi tego docenić.
Natomiast jeśli chodzi o uwodzicielską Patrycję, to nadal nie odpuszcza. Kobieta jest przeszczęśliwa gdy Wiktor proponuje jej pracę w szkole języka włoskiego, którą wspólnie zakłada z Fryderykiem. Patrycja skacze z radości, że będzie mieć jeszcze więcej okazji aby usidlić Fryderyka. Stawia sobie za cel, że nie spocznie dopóki nie uwiedzie zamkniętego w sobie, słodkiego pisarza i wykładowcę języka włoskiego. W ogóle nie przyjmuje do wiadomości, że Fryderyk nie jest nią zainteresowany. Jednak z drugiej strony, nieznośna asystentka ma potężną broń, czyli wsparcie matki Fryderyka, która chciałaby jak najszybciej zobaczyć syna na ślubnym kobiercu.
W trzecim odcinku znowu zawirowania, a wszystko za sprawą małego Stasia, który w swojej roli jest genialny. Ciekawi mnie, kiedy pstryczek w nos od życia dostanie Marta, bo jej zachowanie zaczyna mnie coraz bardziej irytować. Czekam na kolejny odcinek z niecierpliwością.
Katarzyna Kratiuk
(katarzyna.kratiuk@dlalejdis.pl)
Fot. TVN
Komentarze