Każda pora roku ma swoje uroki. Nie warto narzekać na otaczającą nas pogodę, spróbujmy ją docenić, a tym bardziej, nie myśleć, że za pasem zima.
Nic nie relaksuje mnie tak, jak lektura dobrej książki w wygodnym fotelu. Mam ulubiony koc i parę ciepłych skarpetek, które jesienią nosze nieustannie. Obok mnie na stoliku zazwyczaj stoi duży kubek ciepłej herbaty z goździkami, imbirem, pomarańczą, miodem i sokiem malinowym domowej roboty. To niesamowicie rozgrzewający zastrzyk pozytywnej energii. Zapalam dodatkowo ulubione zapachowe świeczki. W takiej atmosferze odcinam się od świata na długie godziny i zaczytuje się w książce.
Moi znajomi uwielbiają odwiedzać mnie w jesienne popołudnia. Dobrze wiedzą, że przychodząc do mnie mogą liczyć na filiżankę ciepłego kakao. Piekę przy okazji ciasta, ciasteczka i babeczki, z których słynę. Kocham, gdy kuchnię wypełnia słodki zapach ciasta. Dzięki jesiennej dekoracji i woni wypieków dom staje się bardziej przytulny.
Jesienne miesiące bywają bardzo stresujące, jednym z lepszych rozwiązań na odstresowanie, jest relaks w wannie. Długa aromatyczna kąpiel nie tylko rozgrzeje, ale również rozluźni mięśnie i ukoi zszargane nerwy. To dobry moment, aby oddać się nostalgicznym przemyśleniom.
Dla mnie fantastycznym rozwiązaniem jest odwiedzanie muzeów. To zabawa i przyjemność, gdy mogę stanąć przed obrazem, rzeźbą czy instalacją i porozmyślać o niej. Jeszcze większą satysfakcje sprawia mi moment, gdy o subiektywnym odbiorze dzieła mogę porozmawiać z kimś, kto świat widzi w podobnych barwach, co ja. Z pewnością i ty masz taką osobę, także spróbujcie może i wam przyniesie to odrobinę radości.
Wczesnym jesiennym popołudniem uwielbiam spacerować sama lub w towarzystwie najbliższych. Rozmawiamy wtedy na wiele tematów, dzielimy się swoimi rozterkami i sukcesami. Obserwując przy tym przyrodę i piękną złotą jesień. Wieczorową porą zapraszam do siebie znajomych, zorganizuję wieczór kulinarny, nic tak nie łączy ludzi jak wspólne gotowanie posiłku, śmiech i rozmowy przy lampce dobrego wina.
Żyję dość aktywnie i jesienne, zimne wieczory nieco mnie blokują. Wykonuję wtedy prozaiczną czynność, jaką jest sprzątanie. Poświęcam czas, aby doprowadzić do porządku szafę z ubraniami i biblioteczkę. Włączam ulubioną muzykę, która dodaje mi energii i pozytywnie nastraja. Zajmuje mi to dużo czasu, efekt końcowy wprawia mnie w przyjemny nastrój. Jestem z siebie dumna!
To tylko parę propozycji na spędzanie wolnego czasu podczas długich jesiennych wieczorów. Mam nadzieję, że w jakiś najmniejszy sposób Cię zainspirowałam. Staraj się w każdej sytuacji dostrzec pozytywy i nie załamuj się. Pomimo przygnębiającej pogody, działaj! Każdego dnia wstawaj z uśmiechem na ustach i powiedz NIE jesiennej chandrze!
Dobrochna Rawicka
(dobrochna.rawicka@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze