„Sushi i sashimi” – recenzja

Recenzja książki „Sushi i sashimi”.
Sushi jest jednym z ulubionych dań dzisiejszych smakoszy. Wbrew pozorom nie jest to potrawa ekskluzywna i przy odrobinie instruktażu jesteśmy w stanie przygotować ją w domu samodzielnie.

Sztuka sushi to nie tylko sam smak, ale również wrażliwość estetyczna i uczucia wywoływane w odbiorcy. Apetyt pobudzany jest w sposób nie do odparcia, danie jest pyszne, ale także podane w niesamowicie artystyczny sposób. Każdy kawałek wydaje się być doskonałym, potrawa jest bardzo zdrowa, przygotowana z najświeższych i najwyższej jakości składników, a kolory grające na talerzu to feeria barw. Jestem ogromną fanką sushi, nigdy nie przechodzę koło sushi baru obojętnie, dlatego książka „Sushi i sashimi” bardzo przypadła mi do gustu.

Pierwsze rozdziały wyjaśniają nam ideę sushi, historię i powstanie ceremoniału przyrządzania i podawania. Następnie dowiadujemy się o odmianie sushi, czyli sashimi – jest to krewetka lub surowa ryba krojona w cienkie paski, podawana z wasali na ryżu z plasterkami marynowanej dyni. Zarówno sushi jak i sashimi to dania bardzo trendy, preferowane na bufetach, spotkaniach biznesowych i kolacjach okolicznościowych. Zainteresowanie tego rodzaju potrawami wzrosło w ostatnich latach w Polsce do zaskakującego poziomu, w każdym większym mieście odnajdujemy dziś sushi bary i catering.

Japońskie specjały możemy kupić, ale równie dobrze możemy przygotować je same, w czym zdecydowanie pomaga przewodnik „Sushi i sashimi”. W niezbędniku opisane zostały składniki „must have”, bez których nie możemy rozpocząć gotowania. Rodzaje ryżu, alg, warzyw, sosów i przypraw dokładnie scharakteryzowano, co pomaga nam w czasie zakupów wybrać najodpowiedniejsze z nich. W książce zostało wyjaśnione nazewnictwo japońskie, więc nieobce będą nam wasabi, ryby latające, kampyo, daikon, mirin, czy miso. Oprócz rzeczy jadalnych nie obędziemy się też bez narzędzi kuchennych, czyli różnego rodzaju mat, pałeczek, czy misek, które autorzy jasno i zwięźle opisali. Kolejnymi krokami są instruktaże poprawnego przygotowania ryżu, filetowania białej ryby, przyrządzania mątwy, homara czy bukietu jarzyn oraz podstawowe techniki zawijania nigiri i maków (rolek sushi). Wszystko to opisane po kolei zostało dokładnie zaprezentowane na fotografiach, by nikt nie miał problemu z wykonaniem danej czynności. Jestem zachwycona tymi właśnie instruktażami, ponieważ patrząc na ręce Sushi Mastera w restauracji przygotowanie sushi wydawało mi się niezwykle trudne, a teraz już takie nie jest.

W „Sushi i sashimi” jest ponad dwadzieścia przepisów, każdy wykorzystuje inną rybę lub owoc morza oraz inną technikę przyrządzenia. Tym sposobem na podstawie jednego przepisu, wymieniając lub dodając składniki cząstkowe, można przyrządzić co najmniej kilka różych dań. Dodatkowo każdy przepis opatrzony został dokładnym zdjęciem z propozycją artystycznego podania potrawy oraz dodatkiem Sommelier, w którym autorzy podpowiadają, jaki rodzaj wina najbardziej pasuje do smaku i konsystencji danej potrawy, co według mnie jest bardzo przydatne podczas przygotowywania kolacji z sushi w roli głównej.

Ksiązka „Sushi i sashimi” jest dokładnie jak sztuka sushi – zaskoczyła mnie, urzekła, zaciekawiła, bardzo mi się spodobała i wrócę do niej nieraz.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

R.Gioffre, R.Hasegawa, K.Keisuke „Sushi i sashimi”, wyd. 3, Warszawa, Wydawnictwo RM, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat